Sony kończy sprzedaż nagrywarek Blu-ray. Kultowe modele znikają ze sklepów, a streaming przejmuje kino domowe. Sprawdź, co to oznacza dziś dla fanów dziś 4K!.
Rynek elektroniki użytkowej właśnie stracił kolejny element swojej historii. Sony potwierdziło, że kończy sprzedaż nagrywarek Blu-ray na całym świecie i nie zamierza rozwijać tej kategorii w przyszłości. To decyzja, która może przejść niezauważona dla młodszych użytkowników, ale dla wielu fanów kina domowego oznacza definitywne pożegnanie z urządzeniami, które przez lata były centrum domowej rozrywki.
- Co za niespodzianka! Sony i TCL łączą siły! Co się zmieni?
- Najtańsze telewizory OLED na luty 2026. Który kupić?
Choć komunikat brzmi stanowczo, trudno mówić o zaskoczeniu. Już wcześniej firma systematycznie wygaszała swoje zaangażowanie w segment nośników optycznych, ograniczając zespoły i kończąc produkcję pustych płyt. Teraz przyszła kolej na same urządzenia nagrywające – rozwiązania coraz rzadziej używane w świecie zdominowanym przez szybki internet i platformy VOD.
Z oferty znikają m.in. modele z rodziny BDZ, czyli nagrywarki wyposażone w dysk twardy i napęd Blu-ray, pozwalające zapisywać treści telewizyjne oraz filmy w wysokiej jakości. Dla wielu użytkowników były one sposobem na budowanie własnego archiwum bez zależności od zewnętrznych usług. Po lutym 2026 roku także pozostałe modele będą stopniowo wycofywane ze sprzedaży.
Warto podkreślić, że zmiana dotyczy wyłącznie sprzętu nagrywającego. Klasyczne odtwarzacze Blu-ray oraz UHD Blu-ray nadal mają pozostać w portfolio Sony, co oznacza, że fizyczne wydania filmów jeszcze nie znikają z rynku. To jednak wyraźny sygnał, że producenci coraz mniej wierzą w sens rozwijania urządzeń do zapisu treści na płytach.
Streaming kontra płyty. Rynek już wcześniej wybrał zwycięzcę
Sony nie jest wyjątkiem. Z produkcji odtwarzaczy Blu-ray już wcześniej wycofały się takie marki jak Samsung, LG czy Oppo. Na rynku pozostali głównie producenci celujący w bardziej wymagających odbiorców, w tym Panasonic oraz kilka wyspecjalizowanych marek premium.
Dla konsumentów oznacza to coraz wyraźniejszy podział. Z jednej strony wygoda streamingu, natychmiastowy dostęp i brak fizycznych nośników. Z drugiej – najwyższa jakość obrazu i dźwięku, którą wciąż gwarantują płyty UHD Blu-ray. Wycofanie nagrywarek pokazuje jednak, że rynek nie widzi już przyszłości w domowym zapisie treści.
Na horyzoncie pojawiają się dodatkowe pytania o dalsze plany Sony, zwłaszcza w kontekście zapowiadanej współpracy z TCL. Czy to jedynie zamknięcie niszowej kategorii, czy zapowiedź głębszych zmian w podejściu do nośników fizycznych? Jedno jest pewne: era nagrywania na Blu-ray właśnie oficjalnie dobiega końca.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz