TCL C9K / fot. TCL
Samsung traci przewagę. TCL jest o krok od przejęcia tronu na rynku telewizorów, chociaż wiem, że Samsung tanio skóry nie sprzeda.
Przez 20 lat to Samsung był niekwestionowanym królem rynku telewizorów. Ale wszystko wskazuje na to, że ta epoka właśnie dobiega końca. Chiński gigant TCL jest dziś bliżej niż kiedykolwiek, by przejąć globalne przywództwo – i to szybciej, niż wielu się spodziewało.
Jeszcze kilkanaście lat temu światowy rynek TV należał do Japończyków. Pioneer, Panasonic, Sharp, Sony czy Toshiba rozdawali karty. Później nadeszła era dominacji Korei Południowej – z Samsungiem i LG na czele. Teraz jednak centrum ciężkości wyraźnie przesuwa się do Chin.
Z najnowszych danych rynkowych wynika, że dystans między Samsungiem a TCL stopniał do zaledwie jednego punktu procentowego. W samym 2025 roku Samsung zanotował spadek sprzedaży, a jego udział w rynku delikatnie się skurczył. W tym samym czasie TCL… wystrzeliło.
Chiński producent zwiększył globalne dostawy telewizorów aż o 20% rok do roku, mimo że sam rynek w Chinach wyraźnie wyhamował. To pokazuje, że ekspansja TCL nie jest już tylko „tanią alternatywą”, ale realnym, globalnym atakiem na lidera.
Co prawda Samsung nadal wygrywa pod względem przychodów (sprzedaje więcej drogich modeli premium), ale w czystej liczbie sprzedanych telewizorów przewaga topnieje w oczach.
Ciekawie wygląda też sytuacja pozostałych graczy. Hisense traci głównie dlatego, że jest mocno uzależniony od rynku chińskiego, który w 2025 roku wyraźnie się skurczył. Z kolei LG odbija się w Ameryce Północnej i notuje tam lekkie wzrosty.
Co więcej, do globalnej czołówki niespodziewanie wchodzi… Walmart. Po zliczeniu sprzedaży marek Vizio i Onn amerykańska sieć handlowa staje się piątym największym „producentem” telewizorów na świecie.
To jednak nie tylko wojna na wolumen sprzedaży. Prawdziwa przewaga TCL budowana jest dziś w technologii miniLED. I tu sytuacja jest dla Samsunga wyjątkowo niewygodna: TCL wyprzedziło zarówno Samsunga, jak i Sony nie tylko ceną, ale też technologią i skalą produkcji. Chińczycy szybciej zmniejszają grubość podświetlenia, poprawiają efektywność energetyczną i – co kluczowe – drastycznie zwiększają liczbę stref wygaszania.
Efekt? Coraz lepsza jakość obrazu w LCD, która w wielu przypadkach zaczyna realnie konkurować z OLED-ami – zwłaszcza w jasnych pomieszczeniach i w sporcie czy grach.
Wszystko wskazuje na to, że w 2026 roku ten trend tylko przyspieszy. Jeśli tempo wzrostu TCL się utrzyma, a Samsung nie odpowie czymś więcej niż tylko utrzymywaniem marż na drogich modelach, możemy być świadkami największej zmiany lidera na rynku TV od dekad. Zmiany, która symbolicznie pokaże jedno: centrum świata telewizorów na dobre przeniosło się z Korei do Chin.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Co obejrzeć w HBO Max? Jakie filmy i seriale warto teraz zobaczyć? Szukając odpowiedzi na…
Decyzja Sony o odejściu od płyt na PlayStation wywołała mocną reakcję graczy. Niezależny sklep PNP…
Apple zaczęło darmowo ulepszać seriale do 4K w Apple TV. To świetna wiadomość dla fanów…
Retroid szykuje rewolucję na rynku konsol! W 2026 roku zadebiutuje nowy handheld z dwoma ekranami,…
Tak duży telewizor w tak niskiej cenie? Samsung QLED 75 cali mocno kusi, bo za…
Sony mocno stawia na AI. Firma widzi w tej technologii przyszłość PlayStation, ale gracze mogą…