Usługa od Microsoftu będzie darmowa?! Jest jeden haczyk, ale i tak Ci się spodoba

Microsoft przypadkiem udostępnił drobną rzecz, a gracze już ją wychwycili. Może to wywrócić Xbox Cloud Gaming do góry nogami. W interfejsie usługi zaczęły pojawiać się wzmianki o wariancie „ad supported”. Jednak firma nie ogłosiła oficjalnie takiego planu.

Część użytkowników zobaczyła przy uruchamianiu gier: „1 hour of ad supported play time per session”. Brzmi niewinnie, ale w praktyce sugeruje model, w którym możesz dostać dostęp do chmury bez standardowej opłaty. Oczywiście będzie to pewnie kosztem ograniczonego czasu, czyli na przykład jedna godzina grania na sesję lub coś innego.

Ważne jest to, że na dziś Microsoft niczego nie potwierdził. Dlatego nie warto tego traktować jako pewną wiadomość. Warto jednak zwrócić uwagę, że sama treść komunikatu jest zbyt precyzyjna, żeby była przypadkowa, bo nie mówi „kiedyś będą reklamy”, tylko wskazuje konkretną logikę działania usługi.

„Darmowe” granie w chmurze może mieć sens

Microsoft od dawna miał powód, żeby myśleć o tańszej bramce wejściowej do chmury. Dziś podstawowym problemem Xbox Cloud Gaming nie jest to, że działa, tylko że dla wielu osób jest za bardzo „abonamentowe”.

I tu model z reklamami nabiera zaczynać sensu, bo może otworzyć chmurę dla ludzi, którzy do tej pory stali z boku i mówili: „fajne, ale nie będę płacił, żeby sprawdzić”. Z drugiej strony, sam pomysł limitowania sesji sugeruje, że Microsoft mógłby kontrolować użytkowników nie paywallem, tylko czasem, co jest sprytniejsze, bo człowiek łatwiej przełknie „godzinę za darmo” niż „płać od razu”. Jednocześnie jest szansa, że poczuje frustrację, jeśli akurat wkręci się w grę i limit utnie zabawę w połowie.

Możliwe, że taki model mógłby pozwolić streamować gry, które już posiadasz, a nie tylko te z katalogu abonamentu. Oczywiście przy założeniu, że reklamy „finansują” dostęp.

Dla mnie ten kierunek jest jak najbardziej realny. Microsoft od dawna powtarza, że chce być obecny na każdym urządzeniu dzięki Game Passowi. Rozszerzanie usług przez Xbox Cloud Gaming oraz dołożenie reklam może być też początkiem czegoś większego. A jeśli to się nie przyjmie albo wyniki nie będą zadowalające, firma straci wizerunkowo mniej, niż gdyby taki ruch dorzuciła bezpośrednio do Game Passa.

Źródło

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026

GTA 6 na Nintendo Switch 2? Padła pierwsza odpowiedź. Nie wszystko jest takie oczywiste

Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…

10 października 2026

PS5 zmieni menu główne! Sony wprowadzi tam coś zaskakującego

Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…

10 października 2026