Oto słuchawki, które są do biegania, a tak naprawdę celują w graczy. ASUS ROG dorzuca do tego swoje własne 2.4 GHz, obiecuje ultra-niskie opóźnienie, stawia na konstrukcję open-ear i dorzuca kilka bardzo konkretnych liczb.
ASUS Republic of Gamers ogłosił 6 stycznia 2026 roku nowe ROG Cetra Open Wireless, i już sama nazwa mówi wprost, że to nie jest kolejny zestaw “ładnych pchełek do Spotify”. Ten sprzęt ma pasować do grania, komunikacji i aktywnego stylu życia jednocześnie, bez robienia z użytkownika gościa, który musi wybierać między opóźnieniem, wygodą i bezpieczeństwem na ulicy.
Najważniejszy element tej układanki to dual-mode. Czyli możliwość działania zarówno w klasycznym Bluetooth, jak i w ROG SpeedNova 2.4 GHz z naciskiem na ultra-low latency, co producent wprost łączy z “perfekcyjnie zsynchronizowanym dźwiękiem i obrazem” podczas grania.
ROG do zestawu dorzuca USB-C dongle (mały adapter USB-C) 2.4 GHz. A do tego ma wspierać one-way passthrough charging, czyli sytuację, w której możesz ładować urządzenie, gdy słuchawki nadal są podłączone. Brzmi jak detal, ale w praktyce to różnica między “gram dalej” a “no trudno, rozładowało się”.
Twoje słuchawki w rękach hakerów! Poważna luka zabezpieczeń
Open-ear, fizyczne przyciski i IPX5
Drugim fundamentem jest konstrukcja, bo open-ear to świadoma decyzja. Słuchawki nie mają odcinać cię od świata, tylko dać dźwięk i zostawić świadomość tego, co dzieje się dookoła. To oczywiście ma swoją cenę w postaci mniejszej izolacji, ale producent od początku buduje narrację, że to jest kompromis celowy, a nie przypadek.
ASUS podkreśla ergonomiczne haki na ucho wykonane z materiału określanego jako “liquid silicone” oraz odpinany, odblaskowy pasek na szyję, co brzmi jak detal dla sportowców, ale jest też zwyczajnie praktyczne, jeśli nie masz ochoty szukać jednej słuchawki w trawie albo w metrze.
Zamiast dotykowych paneli dostajesz fizyczne przyciski, które mają być responsywne nawet w deszczu i przy spoconych dłoniach, a do tego ograniczać przypadkowe komendy, czyli dokładnie to, co potrafi doprowadzić do szału na siłowni, podczas biegu albo w trakcie meczu.
Do tego dochodzi odporność, bo Cetra Open Wireless mają IPX5, czyli zabezpieczenie przed zachlapaniem, co producent wprost wiąże z deszczem, potem i “codziennymi przygodami”.
Dźwięk, mikrofony i tryby na pokładzie
Jeśli chodzi o sam dźwięk, ASUS idzie w konkret, bo deklaruje przetworniki 14,2 mm z membraną pokrytą DLC (diamond-like carbon), co ma przekładać się na czyste wysokie tony, głęboki bas i szeroką scenę przy minimalnych zniekształceniach. Warto zauważyć, że w słuchawkach “otwartych” właśnie scena i czytelność potrafią być ważniejsze niż samo pompowanie basu.
Dlatego ASUS dodaje też dwa tryby audio na pokładzie: Phantom Bass, który ma wzmacniać odczuwanie dołu, oraz Immersion Mode, który ma delikatnie redukować dźwięki tła, żeby łatwiej było się skupić na grze albo rozmowie.
A skoro o rozmowach mowa, to Cetra Open Wireless mają Quad-Mic, czyli cztery mikrofony. Dodatkowo także AI Noise Cancellation, co ma poprawiać klarowność głosu, szczególnie w momentach, gdy nie siedzisz w idealnie cichym pokoju, tylko masz wokół siebie ulicę, wentylator, komunikację miejską albo zwykły domowy chaos.
Producent zapewnia do 16 godzin ciągłego użycia w Bluetooth. Uwaga są jasne warunki, czyli wyłączone tryby audio, wyłączone RGB, mikrofon wyciszony, a do tego 15 minut ładowania ma dawać do 3 godzin słuchania, co jest klasycznym “ratunkiem”, kiedy orientujesz się, że wychodzisz i zostało ci 5% baterii.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz