Telewizor, który nie jest przykuty do ściany, brzmi jak coś, co powinno być popularne od lat. Jednak MobiView to pomysł na duży ekran 27 cali, który ma działać jak monitor, smart TV i sprzęt na wypad w plener, a przy okazji obiecuje, że ogarnie streaming i konsolę.
Producent sprzedaje MobiView jako urządzenie, które ma robić za wspólny punkt spotkań: watch-party, granie na konsoli, streamy, muzyka i nawet karaoke.
Najmocniejszy argument to 27-calowy ekran w formie przenośnej, więc w teorii możesz zabrać go na balkon, do kuchni, do łazienki, pod namiot albo na wyjazd i dalej mieć obraz większy niż „kompromisowy” tablet. Producent podkreśla, że urządzenie ma być „all-in-one”, czyli nie tylko wyświetlaczem, ale też pełnoprawnym smart TV.
Android 14, Google EDLA i bateria 38400 mAh
W specyfikacji MobiView wygląda jak sprzęt celowany w osoby, które chcą mieć święty spokój z aplikacjami, bo mamy tutaj Google EDLA (czyli licencjonowane Google) oraz wbudowany Google Play. Co w praktyce oznacza dostęp do dużych aplikacji streamingowych, a producent wprost mówi o Netflixie i YouTube.
Do tego dochodzi Android 14. Druga rzecz, która robi robotę to bateria, bo MobiView ma wbudowane 38400 mAh i obietnicę do 5 godzin działania bez kabla. Do tego producent dodał 8-rdzeniowy Qualcomm (SM6115),8 GB RAM i 128 GB pamięci.
Do grania i pracy ważny jest też HDMI, bo urządzenie ma port HDMI i ma obsłużyć konsole, laptopy oraz peryferia. Nad audio też ktoś pomyślał, bo mamy cztery głośniki (2×8 W + 2×4 W) oraz Dolby Audio. Do tego dochodzi wygoda sterowania: pilot głosowy, Google Assistant i możliwość parowania przez Bluetooth, co jest typowym „leniwym luksusem”.
Design inspirowany jest XVIII-wiecznymi kuframi i motywem „walizki” ze skórzaną rączką. Urządzenie waży zaledwie 5,45 kg, więc jest idealne, by gdzieś je zabrać ze sobą. Producent dorzuca też opcjonalną kamerkę 2K z osłoną prywatności i trzema trybami ustawienia, więc w teorii można to sprzedać jako sprzęt do pracy zdalnej i wideorozmów, szczególnie jeśli ktoś chce „wystawić ekran” w miejscu, gdzie normalnie nie ma monitora.
Na koniec dochodzi temat ceny, bo w materiałach pojawiają się progi typu Super Early Bird 499 dolarów oraz Early Bird 529 dolarów, a jest też zestaw z kamerą za 529 dolarów oraz pakiet dwóch sztuk za 939 dolarów. Producent sam wspomina o możliwych opóźnieniach przez łańcuch dostaw czy braki komponentów, choć jednocześnie zapewnia o zapasowych dostawcach i kontroli jakości.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









Dodaj komentarz