Do naszej redaKcji przyjechał ciekawy i maleńki projektor ETOE Dolphin z Full HD, wbudowanym akumulatorem i Google TV. Czy warto go kupić?
Spis treści
Od pewnego czasu chińskie projektory nie są już kojarzone z tanimi urządzeniami, które nadają się tylko do wyświetlania bajek, które dużo wybaczają. ETOE to marka, która eksperymentuje i to w bardzo ciekawy sposób. Na naszym portalu mieliśmy przyjemność testować kilka urządzeń tego producenta takich jak:
Nawet, jeśli w jakimś aspekcie nie były one idealne, to widać, że producent nie boi się eksperymentować i dodawać ciekawych funkcji, ot, jak choćby w ETOE Starfish, który mógł być lampką nocną i projektorem gwiezdnego nieba.
Były to ciekawe eksperymenty, a najnowszy projektor, który dołączył do naszego testowego grona to ETOE Dolphin, czyli przenośny projektor wielkości puszki coli.
Czy to dobry projektor, i czy warto go kupić? Tego dowiesz się z tej recenzji ETOE Dolphin.
Cena i specyfikacja ETOE Dolphin
Projektor ETOE Dolphin to ciekawe, mobilne urządzenie, które wyróżnia się niewielkimi wymiarami i wbudowaną baterią, umożliwiającą korzystanie z niego bez podłączenia do prądu.
Cena nominalna tego projektora to 2299 zł, w promocji, która właśnie trwa – 1799 zł. Dodatkowo, cenę możesz obniżyć wpisując kod rabatowy: rtvmaniak5. Zastosowanie kodu jeszcze mocniej obniża cenę, więc jeśli zastanawiasz się nad kompaktowym projektorem, to kupując go w ten sposób, sporo zaoszczędzisz.
Skrócona specyfikacja ETOE Dolphin:
- Jasność: 500 ANSI
- Współczynnik kontrastu: 1000:1
- Współczynnik proporcji: Domyślnie 16:9, opcjonalnie 16:10 / 4:3
- Odległość projekcji: 0,4 ~ 4 m
- Głośnik: 2 × 5 W
- Korekcja zniekształceń trapezowych: ±40° (automatyczna, cyfrowa oraz 4-punktowa)
- Interfejs: 1 × USB, 1 × HDMI, 1 × AUX, 1 × Type-C
- Żywotność lampy: 30 000 godzin (tryb standardowy)
- Pobór mocy: 100 W (maks.)
- Technologia: DLP LED
- Rozdzielczość fizyczna: 1080p
- Maksymalna obsługiwana rozdzielczość: 1080p
- Metoda projekcji: Przód / Biurko / Tył / Montaż sufitowy
- Rozmiar obrazu: 15 – 150 cali
- Źródło światła: LED
- System operacyjny: Google TV
Na pokładzie znajdziemy natywną rozdzielczość Full HD (1920 x 1080 px), wsparcie dla materiałów 4K (poprzez dekodowanie) oraz jasność 500 ANSI lumenów. Dzięki temu obraz jest wyraźny, o dobrym kontraście, choć najlepsze efekty uzyskamy w zaciemnionym pomieszczeniu.
Wbudowany akumulator o pojemności ok. 10 000 mAh pozwala na seans trwający około 1,5 godziny. Gdy używamy projektora wyłącznie jako głośnika Bluetooth, czas pracy wydłuża się nawet do 6 godzin.
ETOE Dolphin działa w oparciu o system Google TV, oferując dostęp do popularnych aplikacji VOD. Procesor MediaTek MTK9630 oraz 2 GB RAM odpowiadają płynność działania, a 16 GB pamięci wewnętrznej wystarcza na instalację dodatkowych aplikacji.
Do dyspozycji mamy złącza: HDMI 2.1, USB-A, jack 3.5 mm oraz USB-C do ładowania (można ładować z powerbanka).
Design i pierwsze wrażenia
Projektor ETOE Dolphin od razu przyciąga uwagę swoim wyglądem. Obudowa nawiązuje do klasycznej puszki coli – jest kompaktowa, zaokrąglona i lekko retro, ale jednocześnie elegancka. Dominują szarości i grafitowe akcenty z dodatkiem złota, co nadaje urządzeniu unikalnego stylu.
Nie ukrywam, to właśnie był jeden z powodów, dla których urządzenie tak bardzo mnie zaciekawiło, bo nie mogłem uwierzyć, że tak mały projektor może działać na równi ze znacznie większymi urządzeniami.
Całość waży około 679 gramów, co czyni go łatwym do przenoszenia. Producent przewidział też skórzany pasek, dzięki któremu można go przyczepić np. do plecaka lub nosić jak głośnik Bluetooth.
Na obudowie znajdziemy perforacje, które odpowiadają zarówno za wentylację, jak i emisję dźwięku. Na górze umieszczono kilka przycisków awaryjnych, gdyby zaginął pilot. Na spodzie znajduje się gwint montażowy.
W zestawie producent oferuje etui z zamkiem błyskawicznym, kabel USB-C, ładowarkę oraz pilot zdalnego sterowania. Całość zapakowana jest w sposób praktyczny i estetyczny – od razu widać, że mamy do czynienia z przemyślanym produktem.
Ogólna jakość wykonania stoi na wysokim poziomie – materiały są solidne, nic nie trzeszczy ani się nie ugina. Projektor wygląda stylowo i nowocześnie, co docenią osoby przykładające wagę do designu sprzętu RTV.
Jestem pod dużym wrażeniem tego urządzenia, które naprawdę prezentuje się ponad swoją cenę. Podczas gdy świat został zalany klonami Samsung The Freestyle, ETOE Dolphin idzie swoją drogą, która wydaje mi się być bardzo rozsądna.
Jakość obrazu i dźwięku
Projektor oferuje obraz w natywnej rozdzielczości Full HD, z możliwością wyświetlania od 40 do 150 cali. Obraz jest ostry i dobrze nasycony, a automatyczne ustawianie ostrości oraz korekcja trapezowa sprawdzają się zaskakująco dobrze. Całość działa bardzo szybko i dostosowuje obraz np. do przeszkód, które stoją na drodze wyświetlanego obrazu.
Jasność 500 ANSI lumenów nie jest rekordowa, ale wystarczająca w zaciemnionym pomieszczeniu. W warunkach dziennych jakość spada, dlatego najlepiej korzystać z projektora wieczorem lub w przygaszonym świetle. Mimo tego, jestem pod dużym wrażeniem, że tak małe urządzenie jest w stanie wyświetlić tak jasny i tak ostry obraz i to nawet w bezprzewodowym trybie pracy.
Producent daje nam do wyboru kilka predefiniowanych trybów, natomiast zmieniając je, nie zauważyłem prawie żadnych zmian w jakości obrazu, co akurat mogę zaliczyć jako minus tego urządzenia. Tak czy inaczej, nawet na standardowym trybie jest naprawdę nieźle i można bez większych problemów obejrzeć film, serial czy bajkę.
Wbudowane głośniki stereo 2 x 5W oferują całkiem niezłą jakość dźwięku jak na tak małe urządzenie, natomiast jeżeli masz dodatkowy głośnik to zdecydowanie polecam, ponieważ o ile dźwięk nie jest tragiczny, to jest po prostu płaski. Urządzenie może też pełnić funkcję samodzielnego głośnika Bluetooth – wystarczy przełączyć tryb pracy.
W kwestii głośnika, jak wspomniałem, raczej bym na niego nie liczył, ponieważ sam w sobie brzmi bardzo przeciętnie. Fajnie, że producent eksperymentuje w ten sposób, ale akurat ten zabieg, moim zdaniem, nie jest do końca udany. Dla osób, które preferują seanse z słuchawkami, dostępne jest klasyczne złącze jack 3.5 mm.
Podsumowując, jakość obrazu jest niezła, tym bardziej biorąc pod uwagę gabaryty całego urządzenia. Zaskakują dobrze pracował w trybie bezprzewodowym nie nagrzewając się za mocno, a także zachowując wysoką kulturę pracy – jest cichy.
Nie wiem jak producentowi to wszystko udało się w projektorze wielkości puszki coli i za to zasługuje na brawa. Oczywiście, nie jest to urządzenie, które zastąpi telewizor, ale dawno nie czułem takiej frajdy z oglądania Zemsty Sithów „na ścianie” co podczas testów ETOE Dolphin.
Oprogramowanie Smart TV i pilot
ETOE Dolphin działa na systemie Google TV, co oznacza dostęp do tysięcy aplikacji – od Netflixa i YouTube’a po HBO Max czy Disney+. Oprogramowanie przez większość czasu działa dobrze, choć zdarzają się tu pewne przycięcia w przejściach pomiędzy aplikacjami, a także (lub może przede wszystkim), podczas wchodzenia w menu ustawień
Producent wyposażył „Delfina” w 2 GB RAM i procesor MediaTek. Możemy swobodnie przeglądać aplikacje, korzystać z wyszukiwania głosowego przez Asystenta Google i przesyłać treści ze smartfona dzięki funkcjom Miracast i Chromecast.
Pilot dołączony do zestawu jest poręczny i dobrze wykonany. Nic dziwnego – kształt tego pilota to klasyczny kontroler inspirowany pilotami, które znaleźć mogłeś w telewizorach Samsung jeszcze kilka lat temu (do dzisiaj ten kształt obowiązuje w soundbarach). Znajdziemy na nim przyciski skrótów do najpopularniejszych aplikacji oraz mikrofon do obsługi głosowej. Pilot działa przez Bluetooth, więc nie trzeba celować w projektor.
Na pozór Google TV wygląda jak zwykły Google TV na każdym telewizorze, natomiast jeżeli wejdziemy w ustawienia to widać, że w menu nie wszystko jest przetłumaczone na język polski. Taki językowy miszmasz nie jest już spotykany w telewizorach (a jeszcze kilka lat temu się zdarzało), natomiast często spotykany jest w chińskich projektorach.
Myślę, że to naprawdę nie jest przesadnie dużym wyzwaniem, żeby popracować nad tłumaczeniem pojedynczych haseł opisujących dane funkcje w menu. Finalnie, fajnie, że jest Google TV, że jest certyfikacja, a także, że to wszystko po prostu działa (choć czasem nieco wolno), natomiast dla mniej wprawionego użytkownika może to stanowić pewne wyzwanie.
Czy warto kupić projektor ETOE Dolphin?
ETOE Dolphin to wszechstronny projektor mobilny, który sprawdzi się zarówno w domu, jak i podczas wyjazdów. Kompaktowe wymiary, niezła jakość obrazu i funkcje Smart czynią z niego bardzo uniwersalne urządzenie. Projektor zrobił na mnie spore wrażenie swoim mobilnym charakterem, niezłą jakością obrazu i rozbudowanym systemem.
Największymi zaletami są: Google TV z pełnym dostępem do aplikacji, automatyczna korekcja obrazu oraz wbudowana bateria (to naprawdę robi spore wrażenie). Urządzenie może działać niezależnie od źródeł zewnętrznych, co jest ogromnym plusem.
Jasność 500 ANSI lumenów ogranicza jednak jego użyteczność w jasnych pomieszczeniach, a czas pracy na baterii nie przekracza 1,5 godziny – to warto mieć na uwadze przy zakupie.
Wady tego urządzenia to przede wszystkim błędy w tłumaczeniu, moim zdaniem, niezbyt udany eksperyment z funkcją tego urządzenia jako głośnikiem mobilnym (w tej cenie to bez sensu).
Cena około 1799 zł może wydawać się wysoka, ale w zamian otrzymujemy produkt dopracowany, funkcjonalny i wygodny w codziennym użytkowaniu. Jeśli zależy Ci na mobilności i prostocie obsługi, ETOE Dolphin to bardzo ciekawa opcja. W tej półce cenowej trudno znaleźć równie kompletne urządzenie z natywnym Full HD, systemem Google TV i dobrą jakością wykonania.
|
ZALETY
|
WADY
|
Ceny ETOE Dolphin
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

























