Pływający i fajnie grający głośnik na lato. TEST soundcore Boom 3i

W moje ręce wpadł wyjątkowy głośnik Bluetooth. Zapraszam na test soundcore Boom 3i, czyli modelu, który prócz wodoodporności oraz pyłoodporności, oferuje także możliwość… unoszenia się na wodzie. I oczywiście grania nawet po wrzuceniu go do jeziora, czy morza. Sprawdźmy więc, co takiego — prócz tych wyjątkowych funkcji — jest w stanie zaoferować.

W świecie, gdzie innowacje często ustępują tabelkom w Excelu, bohater dzisiejszego testu jest zwyczajnie wyjątkowy. Zapraszam na test soundcore Boom 3i – głośnika Bluetooth, który jest w stanie zamienić się w „łódkę”. Co takiego, prócz tej ekstrawaganckiej funkcji nam oferuje?

Zacznijmy od ceny za soundcore Boom 3i

Omawiany głośnik Bluetooth został wyceniony na 499 złotych i jest dostępny w wielu popularnych elektromarketach.

fot. soundcore

W takiej cenie zdecydowanie nie brak konkurencji, aczkolwiek gdyby założyć, że konkurencja ma mieć funkcję pływania, to już niekoniecznie jest w czym przebierać.

Specyfikacja soundcore Boom 3i

  • Rodzaj łączności: Bluetooth 5.3
  • Zgodne profile: –
  • Kodeki: SBC, AAC
  • Zasięg: 10 metrów
  • Moc: 40 + 10 W
  • Budowa: dwu-drożna (głośnik niskotonowy – wysokotonowy)
  • Pojemność baterii: –
  • Maksymalny czas pracy: do 16 godzin
  • Wodoszczelność: IP68
  • Złącza: USB-C
  • Rozmiar: 210 × 85 × 78,5 mm
  • Waga: 780 g (z paskiem 830 g)
  • Inne: podświetlenie RGB, możliwość pływania (unoszenia się na wodzie), odporność na słoną wodę, funkcja oczyszczania wibracjami

Sprzęt do testów dostarczyła firma soundcore, za co serdecznie dziękujemy. Nie miało to jednak wpływu na ocenę testowanego urządzenia.

Co takiego w zestawie z soundcore Boom 3i?

Całość przychodzi do nas w tradycyjnym kolorystycznie — dla tego producenta — opakowaniu. Znajdziemy na nim najważniejsze informacje, chociażby o funkcji „pływania”, odporności na słoną wodę, czy mocy i funkcji Bass UP 2.0. To, co znajduje się w środku i jak wygląda unboxing, możecie zobaczyć poniżej.

Skoro unboxing mamy już za sobą, to pora na wypisanie zawartości:

  • Głośnik;
  • Przewód USB-C;
  • Pasek z zaczepami;
  • Instrukcja obsługi.

Niby nic specjalnego, jednak co prócz tego można było dodać do takiego głośnika? Ciężko powiedzieć.

Oto jak soundcore Boom 3i jest wykonany

Przede wszystkim mamy tutaj tworzywo sztuczne i trochę gumy. Nie doszukałem się metalowych części. Same materiały nie sprawiają jakiegoś niespotykanego wrażenia. Dają przeciętne odczucia, choć w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie odbiegają bowiem od „standardów”. Wyróżnić należy z kolei spasowanie całości.

soundcore Boom 3i / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Nie dopatrzyłem, ani nie poczułem, by pod tym kątem temu głośnikowi czegokolwiek brakowało. Wszystko jest ze sobą bardzo spójnie dobrane — może dlatego tak chętnie soundcore chwali się możliwościami odpornościowymi tego modelu? Wracając, pasek i mocowania paska także można pochwalić, to samo tyczy się działania panelu sterującego. W zasadzie nie mam się tutaj do czego przyczepić.

Co z funkcją pływania?

Jak to co? Działa, jak natura chciała. Tak na poważnie, jak widzicie na niektórych zdjęciach, głośnik zdecydowanie radzi sobie z pływaniem po różnych akwenach. Tak, jak wspominał producent, jest „niezatapialny” – czyli jeżeli wrzucimy go do wody, to wypłynie i odwróci się głośnikami ku górze.

soundcore Boom 3i / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Czy jest to zbędny ficzer? Nie byłbym tego taki pewien. Zdecydowanie przyda się właśnie na letnich wypadach „nad wodę”, czy to nad jeziorem, stawem, czy — na upartego — nad morzem. Funkcja oczyszczania także działa.

Mięsko — jak gra soundcore Boom 3i?

Oczywiście głośnik to w głównej mierze jakość audio, którą jest w stanie zaoferować. Tradycyjnie w kontekście sprzętów grających, całość brzmienia rozłożymy sobie na konkretne pasma oraz do tego porozmawiamy o głośności, czy możliwościach, które daje obecny w aplikacji equalizer.

Bas

Ten należy oceniać dwojako, czyli z włączoną funkcją Bass UP 2.0 oraz bez niej. Zacznijmy od tego drugiego, bo tutaj zwyczajnie dolnego pasma trochę brakuje, jest ono nieco płaskie i… „Zwyczajne”? Inaczej mówiąc, jest przeciętne.

soundcore Boom 3i / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Po włączeniu naszego wzmacniacza zyskuje ono charakteru oraz dynamiki. Oczywiście, prócz tego słychać, że schodzi niżej, niż uprzednio. Generalnie rzecz biorąc, radzę używać głośnika z włączoną funkcją poprawiającą bas. Wtedy całość brzmi dobrze, a nawet bardzo dobrze pod tym kątem.

Średnica

Minusem w.w. funkcji jest fakt, że ociepla nieco średnicę. Ale jak same „średnie” tony brzmią? Jest nieco wycofana, ale nadal dosyć szczegółowa oraz kontrastowa. Jeżeli wyłączymy funkcję Bass UP, wtedy słychać lepsze wyważenie całości, a pozytywne cechy wysuwają się jeszcze bardziej do przodu.

Sopran

Tutaj czy z Bass UP-em, czy bez niego, brzmi w zasadzie identycznie. Jest może nieco zbyt podrasowana, jednak zależnie od naszych preferencji, może przypaść do gustu. Można o niej także powiedzieć, że czystość jej grania jest na dobrym poziomie. Problem pojawia się z nią — oraz średnicą — przy bardzo szybkich tytułach z dużą ilością wyższego brzmienia. Słychać, że dynamika nie nadąża.

Equalizer

Prócz standardowego ustawienia, mamy do wyboru jeszcze tryb wzmocnionych wysokich tonów, głosu i balansu wyrównanego.

soundcore Boom 3i / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

W zasadzie żaden z nich nie jest uwagi, głównie przez to, że podwyższając któryś z zakresów, robi to nieproporcjonalnie, przez co „całość się rozjeżdża” pod kątem balansu jeszcze mocniej. Może jedynie „balans wyrównany” ma sens, aczkolwiek brzmi tak, jakby… ściszyć głośnik.

Warto zaznaczyć, że na plus wyróżnia się również maksymalna głośność, wynosząca 91,5 dB (pomiar z ok 50 cm) przy utworze I’m Still Standing, autorstwa Eltona Johna.

Aplikacja soundcore i łączność wypada w porządku

Z ową aplikacją styczność miałem już przy teście soundcore AeroClip, co z resztą widać na poniższych screenach. Co jednak jest możliwe z nią przy owym głośniku? Głównie to kwestie sterowania bieżącego, a także dostęp do equalizera i funkcji takich, jak „biały szum”, czy „alarm”.


Można także przy jej użyciu bawić się podświetleniem, które wygląda dobrze, czy odpalić funkcję czyszczenia, o której pisałem przy okazji omawiania jakości wykonania testowanego głośnika Bluetooth. Wspominając jeszcze kwestię zasięgu i łączności, można liczyć na „spokój” w tej kwestii.

Przyjrzyjmy się baterii w soundcore Boom 3i

Oczywiście, wszystko zależy od tego, jak omawiany głośnik jest używany. W przypadku gdy korzystacie z podświetlenia, to tak, jak można było się spodziewać, czas pracy na jednym ładowaniu mocno dołuje. 10 godzin to raczej maksymalnie, na co możecie liczyć — i to działając na +/- połowie mocy głośnika Bluetooth.

soundcore Boom 3i / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Po jego wyłączeniu sytuacja ulega poprawie, jednak chcąc osiągać wyniki rzędu 16 godzin, nadal trzeba oscylować raczej poniżej 50% głośności, jaką oferuje omawiany model. Czy to dobrze, czy to źle? Ani tak, ani tak — przeciętnie bym rzekł w stosunku do zapewnień producenta.

Idealny głośnik Bluetooth na lato? Podsumowanie testu soundcore Boom 3i

Dotarliśmy do końca testu omawianego głośnika, który naprawdę „ma karty” do tego, by konkurować o miano jednego z ciekawszych głośników na lato. W cenie 499 złotych otrzymujemy donośny głośnik Bluetooth, który do tego jakością dźwięku nie ma się raczej czego wstydzić. Dlatego też podsumujmy sobie całość.

To na tak

Zdecydowanie należy pochwalić fajny zestaw akcesoriów, ale nawet bardziej wysoką jakość wykonania całości. Dzięki właśnie temu głośnik jest odporny tak na rzucanie nim — chociażby na plaży — jak i wrzucanie, do wody. Może się bowiem na niej unosić niczym łódka. To naprawdę ciekawy i przydatny ficzer na wypadach nad wodę. Oczywiście, to głośnik „typu party”, przede wszystkim radzący sobie z basem, ale dopiero po włączeniu funkcji Bass UP 2.0.

soundcore Boom 3i / fot. Paweł Łaz, techManiaK.pl

Średnica jest raczej wyważona, a sopran z kolei klarowny i całkiem intensywny. Widać więc „imprezową V-kę”. W połączeniu z dużą głośnością maksymalną nie będzie problemu z rozkręceniem imprezy na plaży, a tym bardziej domówki. Można tutaj dodać także przydatną aplikację, czy wytrzymałą baterię

To na nie

Na standardowych ustawieniach, bas jednak nie zachwyca. Prócz tego, średnica jest momentami zbyt wycofana, a bateria radzi sobie dobrze, do momentu włączenia podświetlenia, które mocno nadwyręża jej możliwości.

I w tym miejscu mogę polecić mój inny artykuł, jakim jest test Panasonic RB-M600B.

Cya!

Ocena końcowa testu [1-10]: 9.0

ZALETY
  • Dobry zestaw akcesoriów
  • Wysoka jakość wykonania
  • Odporność na wodę i pył oraz możliwość unoszenia się na wodzie
  • Charakterny, dynamiczny bas z funkcją Bass UP 2.0
  • Wyważona średnica...
  • Klarowny sopran
  • Duża głośność maksymalna
  • Przydatna, prosta aplikacja
  • Wytrzymała bateria...
WADY
  • Przeciętny bas na standardowych nastawach
  • ... ale momentami nieco wycofana
  • ... ale bez włączonego podświetlenia

Wyróżnienie redaKcji techManiaK.pl

Ceny soundcore Boom 3i


Paweł Łaz

Najnowsze artykuły

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026

GTA 6 na Nintendo Switch 2? Padła pierwsza odpowiedź. Nie wszystko jest takie oczywiste

Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…

10 października 2026

PS5 zmieni menu główne! Sony wprowadzi tam coś zaskakującego

Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…

10 października 2026