YouTube ma nowy, fatalny format reklam. Gemini AI wykrywa najbardziej emocjonujące momenty filmu i przerywa je, puszczając reklamę. Widzowie będą wkurzeni.
YouTube znalazł nowy sposób na wyświetlanie reklam, tym razem korzystając z możliwości sztucznej inteligencji – i jestem pewna, że Ci się on nie spodoba.
YouTube z reklamami w najgorszym możliwym momencie
Podczas swojej prezentacji Upfront w Nowym Jorku YouTube zaprezentował nowy format reklamowy o nazwie Peak Points. Polega on na tym, że reklamy umieszczane są w zidentyfikowanych przez AI, najbardziej emocjonujących lub angażujących momentach filmów.
Nowy system opiera się na technologii Gemini AI opracowanej przez Google. Algorytm analizuje materiały wideo, wyłapując te konkretne fragmenty, które przyciągają najwięcej naszej uwagi. Google podał przykład wideo z oświadczyn, czy zwycięskiego golu w meczu. Sztuczna inteligencja zasugeruje umieszczenie reklamy właśnie w takim momencie. Co istotne, reklamy miałyby pojawić się tuż po nim, a nie przed.
Taka propozycja na pewno spodoba się reklamodawcom. AI zidentyfikuje bowiem moment, w którym widzowie są najbardziej zaangażowani w treści, które widzą na ekranie – a to przełoży się na zaangażowanie w reklamę. Widzowie lepiej zapamiętują reklamy wyświetlane w momentach silnych emocji.
Źródło: yousafbhutta z Pixabay
Co jednak na to widzowie? Wątpię, aby byli z takiego rozwiązania zadowoleni. Nawet jeśli reklama pojawi się tuż po, a nie przed kulminacyjnym momentem, to i tak może skutecznie popsuć odbiór ważnej chwili. Trudno o gorszy moment na przerwanie seansu.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, czy reklamy Peak Points będą możliwe do pominięcia, czy też nie. YouTube testuje nowe rozwiązanie i zapewne wkrótce dowiemy się, czy tak będzie wyglądała nowa rzeczywistość na platformie. Oczywiście to może także przełożyć się na większe zainteresowanie subskrypcją Premium bez reklam – obie opcje są dla Google bardzo korzystne.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







