Fot. Tumisu na Pixabay
Netflix, już ugruntowany lider rynku streamingowego, umacnia swoją pozycję poprzez strategiczne partnerstwo z innymi gigantami branży. Z mocnymi tytułami od HBO Max już w ofercie, Netflix może w najbliższych miesiącach poszerzyć swój katalog o perełki od Disneya.
Dla miłośników Netflix to świetna wiadomość. Z jednej, wygodnej subskrypcji, widzowie będą mogli czerpać pełnymi garściami z bogatej biblioteki tytułów – zarówno tych znanych z Netflix, jak i z innych renomowanych platform.
To nie tylko więcej doskonałych filmów i seriali na wyciągnięcie ręki, ale również unikalna szansa na odkrycie nowych, fascynujących produkcji, które mogą stać się dla Ciebie kolejnymi hitami.
Ostatnie miesiące przyniosły szereg ekscytujących informacji dla fanów streamingu, a jedną z nich jest współpraca między Netflix a Warner Bros. Discovery.
Po sukcesie tytułów HBO, które znalazły swoje miejsce na liście TOP Netflix, branża z niecierpliwością oczekuje, co Disney zdecyduje się udostępnić na tej platformie.
Fot. Disney+
Disney, jednak stosuje odmienną strategię niż inni giganci branży. Jak zauważył Bob Iger, dyrektor generalny Disneya, firma nie zamierza „gonić za dolarami”, co oznacza, że niektóre z ich flagowych produkcji, takie jak „Andor” czy „Strażnicy Galaktyki Vol. 3”, mogą nie trafić na platformy konkurencji.
Na ten temat wypowiedział się sam Bob Iger:
W rzeczywistości licencjonowaliśmy treści dla Netflix i zamierzamy to kontynuować. Obecnie rozmawiamy z nimi o pewnych możliwościach, ale nie spodziewałbym się, że będziemy licencjonować im nasze główne marki. Są to oczywiście dla nas przewagi konkurencyjne i wyróżniki. Disney, Pixar, Marvel, Gwiezdne Wojny, na przykład, wszystkie radzą sobie bardzo, bardzo dobrze na naszej platformie i nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy to robić, skoro są one naprawdę ważnymi elementami składowymi obecnego i przyszłego biznesu streamingowego.
David Zaslav, dyrektor generalny Warner Bros. Discovery, również wypowiedział się na temat ich strategii dotyczącej licencjonowania treści, takich jak filmy DC, dla Netflix.
Podkreślił, że takie ruchy mają sens ekonomiczny i pomagają w promocji, ponieważ po wyświetleniu filmu na innej platformie, widzowie często wracają do HBO Max, aby obejrzeć całą serię.
Fot. jgryntysz na Pixabay
Czy uważasz, że zatrzymywanie autorskich uniwersów na platformie właściciela to dobry krok, czy może powinny one być udostępniane na szerszą skalę? Podziel się swoim zdaniem w komentarzu poniżej.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Alien: Isolation 2 postawi na nowego bohatera, ale historia Amandy Ripley nadal może mieć ogromne…
Genialna okazja na soundbar Samsung HW-Q930F! Ten potężny model został przeceniony w Oficjalnym Sklepie Allegro…
Po tym jak Ayaneo Pocket Micro 2 wyprzedało się w kilkanaście minut za sprawą mikroskopijnego…
Calman Ready trafia na platformę MediaTek Pentonic 800. Więcej telewizorów zyska dokładniejszą i prostszą automatyczną…
Oto najciekawsze i najlepsze filmy dostępne na Netflix. Wybraliśmy 45 tytułów, którym zdecydowanie warto dać…
Genialna promocja na telewizor Samsung OLED z HDMI 2.1, 120 Hz, VRR i ALLM. To…