„Westworld” to arcydzieło niedopowiedziane. Ten serial nie dostał finału, na jaki zasłużył
W erze, w której streamingowe algorytmy w bezlitosnym tempie decydują o życiu i śmierci seriali, "Westworld" - dzieło ambitne, złożone, odważnie filozoficzne, wyprzedzające epokę - zakończyło swój bieg nie dlatego, że nie miało nic więcej do powiedzenia, ale dlatego, że mówiło zbyt wiele i zbyt inteligentnie. Gdy miało zadać ostatnie pytanie, ktoś wyłączył mikrofon.
