JBL wypuszcza na rynek nowy głośnik Bluetooth z serii Charge. Model Essential 3 SE oferuje mocne brzmienie, ochronę przed wodą i funkcję powerbanku.
Rynek mobilnego audio wzbogaca się o kolejne, niezwykle praktyczne urządzenie. Marka JBL po raz kolejny udowadnia, że doskonale rozumie potrzeby fanów plenerowej rozrywki.
JBL Charge Essential 3 SE to najnowsza propozycja dla osób szukających głośnika bezprzewodowego, który poradzi sobie nie tylko w domu, ale i w terenie. Za jakość dźwięku odpowiada układ składający się z 30-watowego głośnika niskotonowego oraz 10-watowego przetwornika wysokotonowego.
Co oglądać w Disney+? Najnowsze premiery filmów i seriali
Producent wyposażył ten model w odporność na wodę, kurz i upadki, potwierdzoną certyfikatem IP67. Oznacza to, że głośnik bez problemu zniesie deszcz, zachlapania basenową wodą, a nawet plażowy piasek, co czyni go sprzętem mocno nastawionym na użytkowanie na zewnątrz.
Muzyka i prąd w jednym miejscu
Wartą odnotowania nowością w serii Essential jest wsparcie dla technologii Auracast. Umożliwia ona bezprzewodowe łączenie wielu kompatybilnych głośników, pozwalając na stworzenie klasycznego systemu stereo lub po prostu nagłośnienie znacznie większej przestrzeni.
Jak na serię Charge przystało, wbudowany akumulator litowo-jonowy (7500 mAh) robi wrażenie – wystarczy nawet na 20 godzin ciągłego odtwarzania muzyki. Co więcej, sprzęt może pełnić funkcję awaryjnego powerbanku, pozwalając na ładowanie smartfona przez port USB-C bez przerywania zabawy.
Ile kosztuje JBL Charge Essential 3 SE?
JBL wycenił model Charge Essential 3 SE na polskim rynku na kwotę 399 złotych (sprzęt dostępny między innymi w Media Expert). Względem standardowej serii Charge „okrojono” nieco wyposażenie pudełka – znajdziemy w nim sam głośnik i dokumentację, bez dołączonego kabla USB. Mimo to, specyfikacja sprawia, że jest to jeden z najciekawszych mocnych głośników na nadchodzący sezon.
Idealny głośnik na wakacje?
Nowy JBL Charge Essential 3 SE to klasyczny, pragmatyczny sprzęt na letnie imprezy, do którego producent wrzucił dokładnie to, czego się oczekuje: mocny bas, baterię nie do zajechania i obudowę, której nie straszne są wypadki z piwem czy błotem.
Brak kabla USB-C w pudełku to dziś w sumie drobnostka, zważywszy, że w domu mamy ich już na pęczki, a dodanie Auracast to świetny ruch, pozwalający na łatwe spinanie głośników znajomych na plenerowych wyjściach.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








