Chiński gigant JD.com właśnie zgarnia coś, czego nie miał jeszcze żaden gracz z Azji, pełny dostęp do europejskiego rynku elektroniki. Planowane jest przejęcie Ceconomy, właściciela MediaMarkt i Saturn, za 2,2 miliarda euro. To także zapowiedź wielkich zmian, które mogą przetasować układ sił w świecie RTV.
Jeśli dojdzie do potwierdzenia transakcji, to JD.com kupuje 31,7% udziałów w Ceconomy, właścicielu MediaMarkt i Saturn. Do tego dochodzi porozumienie z rodziną Kellerhalsów, która kontroluje 25,4%. W praktyce? JD.com właśnie przejmuje stery w firmie z przychodami ponad 22 miliardów euro rocznie i dostępem do 1000 sklepów w 11 krajach.
- Skasowany serial wraca! Netflix daje mu drugie życie
- Szybkie notatki za pomocą słuchawek? Tak wygląda przyszłość
JD.com przejmuje MediaMarkt i Saturn. Europa szykuje się na technologiczną rewolucję
Co ważne JD.com nie zamierza niszczyć tego, co działa. Marki MediaMarkt i Saturn zostają, zespół zarządzający również. Chińczycy zobowiązali się, że przez najbliższe trzy lata nie będzie żadnych przymusowych zwolnień. To ma uspokoić pracowników i lokalnych polityków. Ale tak naprawdę chodzi o coś znacznie większego.
Zamiast budować wszystko od zera, wchodzi na gotowe przejmując sklepy, logistykę, magazyny i dostęp do danych klientów. To ekspresowy sposób na zbudowanie „omnichannelu”, czyli połączenia sprzedaży online z fizyczną obecnością w terenie.
JD.com ma plan, by iść śladami Walmartu w USA. Chce stworzyć własną markę telewizorów, z własnym systemem operacyjnym i reklamami, które można kliknąć pilotem. Już teraz współpracuje z chińskimi producentami, jak TCL i Hisense. Do tej pory brakowało im tylko kanału dystrybucji w Europie.
To może wywrócić rynek RTV w Europie do góry nogami. Chińskie marki zyskają łatwiejszy dostęp do sklepowych półek, a europejscy gracze, jak Sony, Philips czy Panasonic dostaną kolejny cios. Ich jedyną nadzieją jest dziś OLED, autorskie platformy i lojalność klientów.
JD.com gra o pełną kontrolę, od fabryki w Chinach po chęć zakupu sprzętu przez Ciebie. Jeśli ten plan wypali, to nie tylko zmieni rynek telewizorów.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






