Disney+ logo / fot. rtvManiaK.pl
Disney+ przywraca 4K i HDR10 na wybranych urządzeniach. Sprawdź, które telewizory odzyskują lepszy obraz i dlaczego część widzów nadal musi na niego poczekać.
Kupujesz dobry telewizor, opłacasz abonament i chcesz po prostu obejrzeć film w najlepszej jakości. Brzmi rozsądnie, ale w Disney+ sprawę skomplikował spór patentowy z firmą InterDigital dotyczący kodeka HEVC.
Od połowy czerwca w jedenastu krajach UE zabrakło Dolby Vision i 3D, a w lipcu na części urządzeń zniknęły również 4K oraz HDR10. Polski nie ma na liście tych jedenastu państw — są na niej m.in. Niemcy, Francja, Włochy i Holandia. Opisywanych ograniczeń nie należy więc automatycznie odnosić do polskich abonentów.
fot. Disney
Jak informuje FlatpanelsHD, Disney+ od sierpnia przywraca rozdzielczość 4K, wykorzystując VP9 zamiast HEVC. Teraz dołącza do tego HDR10, dostarczany za pomocą wariantu określanego jako VP9-2. Nazwy brzmią jak coś, czym powinni zajmować się wyłącznie inżynierowie, ale dla widza efekt jest bardzo konkretny: na kompatybilnym sprzęcie można ponownie oglądać materiały w wyższej rozdzielczości i z HDR. Dolby Vision w krajach objętych ograniczeniami nadal pozostaje niedostępne.
Według Disneya wszystkie filmy i seriale dostępne wcześniej w 4K z wykorzystaniem HEVC zostały już ponownie udostępnione w tej rozdzielczości przez VP9. To samo ma dotyczyć biblioteki HDR10, przeniesionej na VP9-2. Tyle że przywrócenie jakości po stronie katalogu nie oznacza jeszcze, że zobaczysz ją na swoim ekranie. Potrzebna jest również obsługa nowego sposobu dostarczania obrazu przez urządzenie i aplikację. I właśnie tutaj zaczynają się schody.
Z informacji przytoczonych przez FlatpanelsHD wynika, że lepsza jakość wraca na wybrane nowsze urządzenia z Android TV i Google TV, m.in. marek Philips, Sony, TCL oraz Google. Wśród obsługiwanych sprzętów wymieniono również Amazon Fire TV, telewizory Hisense z systemem Vidaa od 2019 roku, telewizory LG z webOS od 2020 roku oraz gogle Meta Quest 3 i 3S. Liczy się jednak konkretny model i jego kompatybilność, dlatego sama nazwa producenta albo obecność Google TV nie powinna być traktowana jako gwarancja.
Źródło: press.disney.pl
Znacznie mniej powodów do zadowolenia mają użytkownicy Apple TV 4K i Nvidia Shield — według ustaleń serwisu na tych urządzeniach w objętych ograniczeniami krajach nadal nie działa ani 4K, ani HDR w Disney+. Na liście wsparcia nie wymieniono także telewizorów Samsung z Tizenem, Panasonic z MyHomeScreen oraz platform Titan OS i TiVo OS. Bez obsługi pozostają również konsole i wiele innych odtwarzaczy. To dość absurdalna sytuacja z perspektywy widza: sprzęt potrafi wyświetlać świetny obraz, ale konkretna usługa nie dostarcza mu go w oczekiwanej jakości.
Niestety, trudno jeszcze mówić o zakończeniu całej historii. Spór z InterDigital rozszerzono również o VP9, choć w tej części nie zapadło jeszcze orzeczenie, a dostępność 4K i obsługa urządzeń mogą się zmieniać. W tle Euroconsumers domaga się rekompensat dla poszkodowanych abonentów. Moim zdaniem częściowy powrót lepszego obrazu to dobra wiadomość, ale użytkownik nie powinien musieć studiować kodeków przed wieczornym seansem. Abonament, odpowiedni telewizor i przycisk „odtwórz” powinny wystarczyć.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Apple TV przez sześć miesięcy za 0 zł? Vectra przygotowała nową promocję dla polskich użytkowników.…
AMC szykuje zmiany na polskim rynku telewizyjnym. Już w grudniu SundanceTV zastąpi FilmMania. Nowy kanał…
Netflix to niekwestionowany lider serwisów VOD, ale czasami premier jest tam tak wiele, że właściwie…
Co oglądać w Disney+? Jakie nowe seriale i filmy warto znać? Sprawdź najważniejsze premiery w…
Pamiętacie może pierwszego Walkmana od Sony oraz dedykowane im słuchawki? No to wracają w odświeżonej…
Ogromny, 85-calowy telewizor TCL MQLED75L pojawił się w promocji polskiego sklepu! Ekran QD-Mini LED 4K,…