fot. Google
Nowy Google TV Streamer ma dostać szybszy układ, więcej pamięci i mikrofony w obudowie. Czy Google szykuje przystawkę wartą wymiany?
Rynek przystawek do telewizorów najwyraźniej nie zamierza zasypiać. Amazon niedawno odświeżył Fire TV, Apple według plotek szykuje nowe Apple TV 4K, a teraz pojawiły się informacje o planach Google. Jak donosi 9to5Google, firma pracuje nad kolejną wersją Google TV Streamera, czyli następcy Chromecastów z Google TV. Zmiany mają objąć kilka elementów sprzętu, w tym ten, od którego w dużej mierze zależy komfort codziennego korzystania z urządzenia.
Najbardziej interesuje mnie zapowiedź wydajniejszego układu. Obecny model korzysta z MediaTeka MT8696, który zdążył się już zestarzeć i do demonów szybkości nie należy. Nowy procesor mógłby przełożyć się na sprawniejsze działanie menu czy uruchamianie aplikacji. Brzmi mało efektownie przy wszystkich hasłach o sztucznej inteligencji, ale wieczorem człowiek chce po prostu włączyć serial, a nie kontemplować ekran ładowania. Na razie nie znamy jednak oznaczenia układu ani konkretów dotyczących jego wydajności.
Do tego ma dojść więcej pamięci na dane niż obecne 32 GB. Dokładna pojemność pozostaje tajemnicą, podobnie jak większość szczegółów specyfikacji. Sama obudowa powinna wyglądać znajomo, choć podobno będzie nieco węższa. Zmienić ma się również pilot, na którym pojawią się dodatkowe przyciski do sponsorowanych aplikacji. Akurat ta nowość raczej nie wywoła wielkich emocji, ale najwyraźniej na pilotach wciąż znajduje się miejsce na kolejne logo.
Bardziej zauważalną zmianą mają być mikrofony wbudowane bezpośrednio w przystawkę. Według 9to5Google na pochyłej powierzchni obudowy pojawią się odpowiednie otwory, a urządzenie będzie nasłuchiwać komendy „Hej Google”. W praktyce oznaczałoby to możliwość wywołania sterowania głosowego bez sięgania po pilota. Jeśli regularnie korzystasz z takich poleceń, może to być wygodny dodatek — szczególnie gdy pilot tradycyjnie postanowi schować się między poduszkami kanapy.
Google TV/ fot. Google
Drugą ciekawostką jest wykrywanie obecności. Nie wiadomo jeszcze, do czego dokładnie Google zamierza wykorzystać tę funkcję, ale naturalnym kierunkiem wydaje się inteligentny dom. Podobne rozwiązanie stosuje TCL, które używa wykrywania obecności do automatycznego uruchamiania wygaszaczy ekranu w telewizorach z Google TV. To przykład możliwego zastosowania, a nie potwierdzenie, że nowy Streamer będzie działał identycznie. Na konkretne scenariusze trzeba jeszcze poczekać.
Pod względem systemu wielkiego przewrotu na razie nie widać. Urządzenie nadal ma korzystać z Google TV, a przeciek nie wskazuje nowych funkcji oprogramowania zarezerwowanych dla następcy. Gemini, sterowanie inteligentnym domem przez Matter z wykorzystaniem Thread oraz bezprzewodowe łączenie z głośnikami Google Home są już dostępne w obecnym modelu. Podobnie wygląda kwestia obrazu i dźwięku: aktualna przystawka obsługuje 4K, HDR10, Dolby Vision i Dolby Atmos, więc te oznaczenia same w sobie nie będą argumentem za wymianą.
Największe niewiadome to cena i termin premiery. Google niedawno podniosło cenę swojego Streamera, dlatego szczególnie ciekawi mnie, jak wyceni kolejną generację. Kierunek zmian wygląda sensownie, zwłaszcza jeśli nowy układ rzeczywiście przyniesie odczuwalną poprawę działania. Mikrofony i czujnik obecności mogą zwiększyć wygodę, ale sam najbardziej czekam na konkrety dotyczące wydajności. Na razie wszystko opiera się na nieoficjalnych doniesieniach — Google nie przedstawiło jeszcze nowego urządzenia.
Źródło: 9to5Google
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
SPI International zmienia nazwę na Canal+ Content Benelux & Central Europe. Firma zarządza ponad 50…
Samsung TV Plus zapowiada cztery kanały BBC Studios w 11 krajach Europy. Polska nie znalazła…
Disney zamówił serial animowany „Artemis Fowl”. Przy nowej adaptacji będzie pracował autor książek, Eoin Colfer.…
Netflix udostępnił zapowiedź „Buntu” z Borysem Szycem i Filipem Pławiakiem. Polski serial ma trafić do…
Co za okazja! Telewizor LG OLED C6 w rozmiarze 77 cali może być Twój w…
Xbox Series X mocno drożeje, a gracze z części rynków zgłaszają problemy z zakupem konsoli.…