fot. Amazon
Nowy Fire TV Stick 4K ma zasilanie z USB i odświeżony pilot, ale Amazon zrezygnował z ważnych funkcji. Sprawdź, co tracą użytkownicy!
Nowy Fire TV Stick 4K może pobierać prąd prosto z telewizora, dostał odświeżony pilot i ma działać szybciej. Tyle że na liście jego możliwości są też braki, które trudno przeoczyć.
Amazon porządkuje ofertę przystawek do telewizorów. Zaprezentowany 30 września Fire TV Stick 4K zastępuje modele 4K Select i 4K Plus, a jego amerykańska cena wynosi 60 dolarów. Trafia więc dokładnie pomiędzy wycofywane urządzenia, kosztujące odpowiednio 50 i 70 dolarów. Prostsze nazewnictwo to dobry początek, ale przy wyborze nowego modelu trzeba przyjrzeć się czemuś więcej niż dopiskowi „4K”.
Najbardziej praktyczna zmiana? Nowego Fire TV Stick 4K można zasilać z portu USB telewizora. Amazon zmniejszył obudowę i ograniczył zużycie energii, dzięki czemu przystawka nie wymaga już osobnego zasilania z gniazdka. Dla kogoś, kto ma telewizor na ścianie i zdążył już poukrywać przewody, to zapewne ciekawsza wiadomość niż kolejna funkcja w menu.
W środku znajdziemy czterordzeniowy procesor 1,7 GHz, 8 GB pamięci na dane, Wi-Fi 6 oraz Bluetooth 5.3. Jest odtwarzanie 4K do 60 klatek na sekundę, obsługa HDR10 i HDR10+ oraz kodeków HEVC, VP9 i AV1. Amazon deklaruje też, że dotarcie do treści zajmuje o około 20–40% mniej czasu niż na podobnie wycenionej przystawce konkurencji. Najprawdopodobniej chodzi o Roku, choć oczywiście jest to porównanie przygotowane przez samego producenta.
Niestety, zabrakło Dolby Vision oraz dekodowania Dolby Atmos. Ten drugi brak ma znaczenie, ponieważ wiele aplikacji streamingowych wymaga właśnie dekodowania, aby udostępnić dźwięk w tym formacie. Przekazywanie sygnału Atmos do zewnętrznego sprzętu, czyli passthrough, może działać w części aplikacji, ale nie załatwia całej sprawy. Jeśli kupujesz przystawkę z myślą o filmach i masz już odpowiednio wyposażony telewizor oraz soundbar, takie ograniczenia mogą zwyczajnie irytować.
Fire TV Stick 4K pracuje pod kontrolą Vega OS, czyli systemu Amazona zastępującego oparty na Androidzie Fire OS. Problem polega na tym, że aplikacje muszą zostać przygotowane pod nową platformę, więc nie wszystkie są dostępne. Firma przekonuje, że od ubiegłego roku przybyło ich ponad 2000, w tym VLC, Xbox i aplikacje VPN. W drodze jest również GeForce Now.
Dla części użytkowników większym problemem będzie jednak brak możliwości instalowania aplikacji spoza oficjalnego sklepu. Jeżeli lubisz samodzielnie dogrywać oprogramowanie, Vega OS mocno ograniczy Ci swobodę. To właśnie dlatego starszy Fire TV Stick 4K Max, nadal korzystający z systemu opartego na Androidzie, pozostaje dla niektórych bardziej interesującym wyborem niż nowość.
Zmiany objęły też pilot. Nowy Fire TV Remote ma asymetryczną obudowę, lepiej wyczuwalne przyciski i konfigurowalny skrót do aplikacji lub ustawień. Współpracuje z odtwarzaczami Fire TV wprowadzonymi od 2019 roku, a w USA kosztuje osobno 15 dolarów. Na początku 2027 roku ma być szerzej dostępny. Wtedy pojawi się też Fire TV Remote Plus z aluminiową obudową, podświetleniem przycisków i funkcją odnajdywania pilota. Akurat tę ostatnią doceni każdy, kto regularnie rozbiera kanapę przed seansem.
Amazon zapowiedział również rozwój Alexa+, która ma uwzględniać posiadane subskrypcje, historię oglądania i kontekst wydarzeń ze świata podczas wyszukiwania treści. Do tego dojdą spersonalizowane rekomendacje oraz możliwość kontynuowania rozmów na różnych urządzeniach. Alexa+ pojawi się też w mobilnej aplikacji Fire TV, gdzie pomoże tworzyć listy do obejrzenia i szukać filmów na podstawie inspiracji z artykułów czy zdjęć.
Odświeżone zostaną również sekcje poświęcone telewizji na żywo, graniu w chmurze i twórcom internetowym. Aplikacja Amazon Music połączy natomiast muzykę, wideo, podcasty, koncerty oraz transmisje na żywo. Wdrażanie nowości Alexa+ ruszy w listopadzie w USA, początkowo m.in. na Fire TV Stick 4K Max drugiej generacji, Fire TV Cube i wybranych telewizorach. Kolejne urządzenia i kraje mają dołączyć na początku 2027 roku — nie jest to więc pakiet dostępny od razu dla wszystkich.
Sam Fire TV Stick 4K rozpoczął sprzedaż na kilkunastu rynkach, w tym w Niemczech, Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Polski nie wymieniono w pierwszej grupie, choć w październiku urządzenie ma trafić do kolejnych krajów. Zasilanie przez USB i poprawiony pilot wyglądają zachęcająco, ale brak Dolby Vision oraz ograniczenia Vega OS studzą entuzjazm. Amazon ułatwił podłączenie przystawki, lecz użytkownikom oczekującym większej swobody i pełniejszej obsługi formatów filmowych zostawił kilka powodów do narzekania.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…
Komentarze
kolejny system do tv stick-ów? cytując klasyka "na co to komu". Podejrzewam, że nie odniesie większego sukcesu. No chyba, że ktoś naprawdę nienawidzi google i jego systemu.
W dobie Smart TV, jeszcze chwilę temu myślałem bardzo podobnie. Ale producenci mają te niższe modele czasami tak powolne w kwestii Smart TV, że aż nic innego się nie chce tylko kupić przystawkę. I według mnie one nie znikną z rynku dopóki optymalizacja w TV się nie poprawi, czyli raczej nie znikną wcale ;)