Recenzja Beyerdynamic AVENTHO Y. Ponad 60 godzin z ANC, wymienny akumulator i mocny dźwięk za 649 zł

Beyerdynamic AVENTHO Y kosztują 649 zł, a oferują ponad 60 godzin pracy z ANC, wymienny akumulator i energetyczne brzmienie. Sprawdzam, czy atrakcyjna wycena pozwala wybaczyć obsługę wyłącznie podstawowych kodeków Bluetooth.

Beyerdynamic od dawna kojarzy się ze słuchawkami projektowanymi przede wszystkim z myślą o dźwięku. AVENTHO Y mają jednak trafić do znacznie szerszej grupy odbiorców niż studyjne konstrukcje marki. Są bezprzewodowe, mają aktywną redukcję hałasu, tryb transparentny, rozbudowaną aplikację i akumulator wystarczający na wiele dni słuchania.

Największe zaskoczenie stanowi cena. Za 649 zł dostajemy model wokółuszny z aluminiowymi pałąkami muszli, wymiennymi nausznikami. Na papierze trudno znaleźć równie kompletny zestaw. Dopiero dokładniejszy odsłuch pokazuje, że producent musiał zaakceptować kilka kompromisów.

AVENTHO Y nie próbują zastąpić droższego modelu AVENTHO 300. Grają bardziej efektownie, mają skromniejszą scenę i nie obsługują kodeków wysokiej jakości. W zamian oferują dłuższy czas pracy oraz cenę, która stawia je w bezpośrednim sąsiedztwie popularnych modeli konsumenckich. To właśnie opłacalność, a nie audiofilska precyzja, jest tutaj najważniejsza.

Specyfikacja Beyerdynamic AVENTHO Y

Beyerdynamic AVENTHO Y / fot. Paweł Gajkowski, rtvManiak.pl

  • Konstrukcja: wokółuszna, zamknięta
  • Przetworniki: dynamiczne, 45 mm
  • Pasmo przenoszenia: od 20 Hz do 20 kHz
  • Łączność: Bluetooth 6.0 z obsługą multipoint
  • Zasięg: do 20 metrów
  • Kodeki: SBC, AAC
  • Połączenie przewodowe: dźwięk przez USB-C
  • Tryby: ANC, transparentny, niskie opóźnienie
  • Akumulator: 650 mAh, wymienny przez użytkownika
  • Czas pracy: ponad 90 godzin bez ANC, ponad 60 godzin z ANC
  • Ładowanie: około godziny, do sześciu godzin działania po pięciu minutach
  • Masa: 316 gramów
  • Dodatki: odpinane nauszniki, aplikacja mobilna, konfigurowalny przycisk
  • Zawartość zestawu: przewód USB-C, materiałowy woreczek
  • Cena: 649 zł

Duże muszle zapewniają wygodę na wiele godzin

Beyerdynamic AVENTHO Y / fot. Paweł Gajkowski, rtvManiak.pl

AVENTHO Y nie próbują udawać ultralekkich słuchawek miejskich. Ważą 316 gramów, mają duże okrągłe muszle i wyraźnie zaznaczony pałąk. Po założeniu masa rozkłada się jednak równomiernie. Miękkie nauszniki otaczają uszy, a nacisk nie staje się dokuczliwy nawet podczas dłuższego słuchania. Słuchawki dobrze współpracują także z okularami.

Metalowe jarzma dodają konstrukcji sztywności, natomiast obudowy muszli wykonano głównie z tworzywa. Nie daje to wrażenia produktu luksusowego, lecz spasowanie jest solidne, a matowe powierzchnie nie próbują na siłę przyciągać uwagi. Regulacja pałąka pracuje dość ciasno. W codziennym użyciu ma to zaletę, bo raz ustawiony rozmiar nie zmienia się przypadkowo.


Najbardziej doceniam możliwość wymiany elementów zużywających się z czasem. Nauszniki są mocowane magnetycznie, a pod lewym znajduje się akumulator, który można wyjąć bez wizyty w serwisie. Producent oferuje również opcjonalne poduszki welurowe. W segmencie pełnym klejonych konstrukcji wymienny akumulator jest ogromną przewagą.

Muszle można złożyć, dzięki czemu zajmują mniej miejsca w plecaku. W zestawie znajduje się jednak tylko miękki woreczek bez usztywnienia. Chroni powierzchnię przed drobnymi rysami, ale nie zabezpieczy słuchawek przed naciskiem innych przedmiotów. Przydałoby się twarde etui, nawet kosztem nieco większego pudełka.

Na obudowie umieszczono tradycyjne przyciski. Nie ma panelu dotykowego, dlatego zmianie głośności lub utworu nie towarzyszą przypadkowe gesty. Położenia klawiszy trzeba się nauczyć, ale później obsługa jest przewidywalna. W tej klasie sprzętu wolę taki układ od efektownego panelu, który nie zawsze poprawnie interpretuje ruch palca.

Aplikacja daje swobodę, kodeki już nie

Beyerdynamic AVENTHO Y / fot. Paweł Gajkowski, rtvManiak.pl

Połączenie ze smartfonem przebiega szybko, a Bluetooth 6.0 zapewnia stabilny zasięg. Multipoint pozwala utrzymywać łączność z dwoma urządzeniami. Mogę więc słuchać muzyki z komputera, a następnie odebrać rozmowę ze smartfona bez ręcznego rozłączania i ponownego parowania.

Aplikacja pokazuje poziom energii oraz przewidywany czas działania. Pozwala wybrać jeden z gotowych profili korektora albo stworzyć własne ustawienie. Na liście znajdują się tryby podbijające bas, głos lub ogólną głośność, a także warianty o bardziej neutralnym i łagodnym charakterze. Własne krzywe można zapisać, więc nie trzeba za każdym razem odtwarzać ustawień.


Z poziomu aplikacji regulujemy także ANC i tryb transparentny, wybieramy działanie przycisku wielofunkcyjnego, ustawiamy automatyczne wyłączanie oraz aktywujemy tryb małego opóźnienia. Interfejs nie komplikuje prostych czynności, a zapisane ustawienia pozostają dostępne po ponownym połączeniu. Aplikacja jest dopracowana i użyteczna, zamiast pełnić wyłącznie rolę katalogu produktów.

Największy zgrzyt dotyczy obsługiwanych kodeków. Słuchawki korzystają tylko z SBC oraz AAC. Nie ma LDAC, aptX Adaptive ani innego rozwiązania pozwalającego przesyłać dźwięk o wyższej przepływności. Bluetooth 6.0 wygląda nowocześnie w specyfikacji, ale nie rozwiązuje tego ograniczenia. Przy 649 zł można je zaakceptować, lecz tylko SBC i AAC pozostają słabym punktem.

Dźwięk można przesłać cyfrowo przewodem USB-C. To przydatne rozwiązanie przy komputerze i sprzęcie pozbawionym wygodnej łączności bezprzewodowej. Opcjonalny mikrofon na wysięgniku oraz nadajnik USB-C z niskim opóźnieniem pozwalają przekształcić AVENTHO Y w bardziej kompletny zestaw do grania i rozmów. Trzeba jednak kupić je osobno.

Beyerdynamic stawia na moc, nie laboratoryjną neutralność

Beyerdynamic AVENTHO Y / fot. Paweł Gajkowski, rtvManiak.pl

Przetworniki o średnicy 45 mm tworzą ciepłe, dynamiczne i wyraźnie rozrywkowe brzmienie. Bas jest mocny od pierwszych minut. Ma odpowiednią sprężystość, uderzenie oraz wypełnienie, ale zwykle nie rozlewa się na pozostałe pasma. Elektronika, hip-hop i muzyka pop zyskują dzięki temu rytm, którego nie trzeba wydobywać korektorem.

Nie jest to jednostajny pomruk pozbawiony struktury. Niższe dźwięki zachowują różnice pomiędzy krótkim uderzeniem a dłuższym wybrzmieniem. Przy większej liczbie instrumentów kontrola nadal pozostaje dobra. Charakter jest jednak jednoznaczny. Bas nadaje muzyce najwięcej energii, dlatego osoby szukające równego, studyjnego strojenia powinny podejść do AVENTHO Y ostrożniej.

Średnica nie znika za niskimi tonami. Wokal pozostaje blisko słuchacza, gitary mają odpowiednią masę, a dialogi są czytelne bez dodatkowego podbijania głosu. W gęstych nagraniach, szczególnie z mocno przesterowanymi gitarami, środkowa część pasma potrafi jednak zabrzmieć zbyt twardo. Dłuższy odsłuch przy wysokiej głośności może wtedy męczyć.

Góra pasma jest otwarta i dostarcza sporo szczegółów. Talerze perkusji mają wyraźny atak, a drobne dźwięki nie giną przy mocnym basie. Nie zawsze jest przy tym idealnie łagodna. W ostrzej zrealizowanych materiałach pojawia się dodatkowa jaskrawość. Korektor w aplikacji pomaga ograniczyć ten efekt, choć nie zmienia całkowicie charakteru przetworników.

Scena nie wychodzi daleko poza muszle. Instrumenty dają się rozmieścić na osi poziomej, słychać też różnice wysokości, lecz głębia i ilość powietrza pozostają umiarkowane. Zamknięta konstrukcja czasami dodaje lekko pudełkowego zabarwienia. Droższy AVENTHO 300 lepiej separuje źródła i tworzy przestrzeń, natomiast Y odpowiada mocniejszym uderzeniem oraz bardziej bezpośrednią prezentacją.

W filmach i grach takie strojenie sprawdza się dobrze. Efekty mają ciężar, dialogi pozostają zrozumiałe, a tryb niskiego opóźnienia ogranicza rozjazd obrazu z dźwiękiem. Nie nazwałbym tych słuchawek narzędziem do analizy nagrań. Ich domeną jest angażujący odsłuch, który ma sprawiać przyjemność bez ciągłego wsłuchiwania się w techniczne detale.

ANC skutecznie uspokaja otoczenie

Beyerdynamic AVENTHO Y / fot. Paweł Gajkowski, rtvManiak.pl

Aktywna redukcja hałasu dobrze radzi sobie z jednostajnym szumem wentylacji, silnika oraz ruchem ulicznym. Nie tworzy całkowitej ciszy i przepuszcza część głosów czy nagłych dźwięków, lecz zauważalnie zmniejsza obciążenie hałasem. W połączeniu z dobrym pasywnym tłumieniem dużych nauszników pozwala słuchać ciszej w pociągu, biurze lub samolocie.

Ważne, że włączenie ANC nie wprowadza wyraźnego szumu i nie odbiera muzyce dynamiki. Różnice brzmieniowe pomiędzy trybami są niewielkie, dlatego nie trzeba wybierać pomiędzy lepszą izolacją a właściwym charakterem dźwięku. W tej cenie ANC wypada bardzo dobrze, choć czołowe modele Bose i Sony nadal skuteczniej odcinają zmienne odgłosy.

Tryb transparentny przekazuje głosy naturalnie i nie nadaje otoczeniu nadmiernie metalicznego charakteru. Wystarcza do krótkiej rozmowy, odsłuchania komunikatu albo przejścia przez ruchliwe miejsce bez zdejmowania słuchawek. Dobrze dobrany poziom wzmocnienia ogranicza wrażenie, że mikrofony sztucznie podnoszą każdy szelest.

Zintegrowane mikrofony zasługują na osobną pochwałę. Głos podczas połączeń jest wyraźny, nie pojawia się uciążliwe echo, a system skutecznie oddziela mowę od części odgłosów otoczenia. AVENTHO Y nie zastąpią profesjonalnego mikrofonu w głośnym pomieszczeniu, ale do rozmów telefonicznych oraz spotkań internetowych nadają się bardzo dobrze. Jakość połączeń przewyższa standard tej klasy.

Ponad 60 godzin z ANC zmienia codzienne użytkowanie

Beyerdynamic AVENTHO Y / fot. Paweł Gajkowski, rtvManiak.pl

Producent deklaruje ponad 90 godzin słuchania bez redukcji hałasu i ponad 60 godzin po jej włączeniu. Nawet niższa wartość oznacza wiele dni intensywnego używania. Nie trzeba pilnować energii przed każdym wyjściem ani zabierać ładowarki na krótki wyjazd. Czas pracy należy do największych atutów tego modelu.

Pełne ładowanie trwa około godziny. Pięć minut przy zasilaczu ma wystarczyć nawet na sześć godzin odtwarzania, więc krótka przerwa rozwiązuje problem niemal pustego akumulatora. Przewód USB-C służy również do przesyłania dźwięku, co zmniejsza liczbę akcesoriów potrzebnych przy biurku.

Najważniejsza jest jednak perspektywa kilku lat, a nie kilku dni. Po spadku pojemności można zdjąć lewy nausznik i wymienić ogniwo. Taki projekt wydłuża użyteczność słuchawek oraz ogranicza ryzyko, że sprawny sprzęt stanie się elektroodpadem z powodu jednego zużytego podzespołu. Beyerdynamic nie tylko mówi o trwałości, ale uwzględnia ją w konstrukcji.

Czy warto kupić Beyerdynamic AVENTHO Y?

Beyerdynamic AVENTHO Y / fot. Paweł Gajkowski, rtvManiak.pl

Beyerdynamic AVENTHO Y nie są pomniejszoną wersją flagowych słuchawek ani modelem udającym bezkompromisowy sprzęt audiofilski. Mają własny, rozrywkowy charakter. Grają ciepło, mocno i bezpośrednio, dobrze tłumią hałas, zapewniają wysoki komfort oraz nie wymagają częstego ładowania.

Lista wad jest krótka, ale konkretna. Obsługa wyłącznie SBC i AAC nie pasuje do nowej konstrukcji z Bluetooth 6.0. Scena mogłaby być szersza, góra spokojniejsza, a miękki woreczek powinien ustąpić miejsca twardemu etui. Osoby oczekujące neutralności oraz bardzo precyzyjnej separacji więcej zyskają, wybierając droższy model.

Przy cenie 649 zł kompromisy nie przekreślają całości. Trudno znaleźć drugie słuchawki, które łączą tak długi czas pracy, dobre ANC, ponadprzeciętne rozmowy, pełną aplikację i akumulator możliwy do samodzielnej wymiany. To jeden z najciekawszych modeli za 649 zł, szczególnie dla słuchacza preferującego mocny bas oraz wygodę ponad bezwzględną neutralność.

Ocena końcowa testu [1-10]: 8.0

ZALETY
  • Bardzo długi czas pracy
  • Skuteczne ANC
  • Mocny i dynamiczny bas
  • Wymienny akumulator
  • Wygodne nauszniki
  • Dobra jakość rozmów
WADY
  • Tylko kodeki SBC i AAC
  • Dość wąska scena
  • Góra potrafi być zbyt jasna
  • Waga 316 gramów
  • Brak twardego etui
  • Brzmienie nie jest neutralne

Wyróżnienie redaKcji techManiaK.pl

Ceny Beyerdynamic AVENTHO Y

Beyerdynamic AVENTHO Y

od: 649 zł »

Paweł Gajkowski

Najnowsze artykuły

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026

GTA 6 na Nintendo Switch 2? Padła pierwsza odpowiedź. Nie wszystko jest takie oczywiste

Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…

10 października 2026

PS5 zmieni menu główne! Sony wprowadzi tam coś zaskakującego

Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…

10 października 2026