fot. LG
83-calowe telewizory OLED mocno tanieją i zaczynają konkurować ceną z Mini LED. Takich cen na duże OLED-y dawno nie było.
Jeszcze niedawno 83-calowy telewizor OLED był w Polsce sprzętem z kategorii „fajnie popatrzeć, gorzej kupić”. Za największe modele trzeba było płacić kilkanaście, a czasem grubo ponad 20 tys. zł. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Ceny dużych OLED-ów spadły na tyle mocno, że zaczynają one bezpośrednio rywalizować z najlepszymi telewizorami Mini LED o przekątnej 85 cali.
Najlepszym przykładem jest Samsung OLED S85F 83″, którego ceny w polskich sklepach zaczynają się obecnie od około 8190 zł. Jeszcze kilka lat temu wydanie podobnej kwoty na OLED-a tej wielkości było właściwie nierealne. Tymczasem mówimy już o ogromnym ekranie 4K ze 120-hercową matrycą, który może stać się podstawą naprawdę konkretnego kina domowego.
Podobną drogę przeszedł LG OLED B5 i Samsung OLED S85F. W największych polskich elektromarketach jego 83-calowa wersja pojawiała się już w promocjach za 8999 zł, podczas gdy regularne ceny potrafią być wyraźnie wyższe. To dobrze pokazuje, jak szybko zmienia się ten segment – polując na promocję, możemy dziś kupić ogromnego OLED-a za kwotę, za którą jeszcze niedawno dostawaliśmy znacznie mniejszy model.
Samsung S85F / fot. Samsung
Oczywiście nie każdy 83-calowy OLED kosztuje już około 8–10 tys. zł. Lepsze serie nadal potrafią być znacznie droższe. Przykładowo modele z wyższej półki czy najnowsze konstrukcje OLED evo mogą kosztować kilkanaście tysięcy złotych. Różnica polega na tym, że dzisiaj mamy wybór. Jeżeli komuś zależy przede wszystkim na wielkim ekranie OLED, nie musi już od razu kierować się w stronę najdroższych serii.
I właśnie tutaj robi się ciekawie w porównaniu z Mini LED. W Polsce bez większego problemu znajdziemy 85-calowe telewizory LCD Mini LED w podobnych przedziałach cenowych. Do tej pory ich przewaga była prosta – za dużą przekątną trzeba było zapłacić znacznie mniej niż w przypadku OLED-a. Teraz ta różnica mocno się kurczy.
Mini LED nadal będzie miał przewagę, jeśli zależy nam przede wszystkim na bardzo wysokiej jasności i oglądaniu telewizji w mocno nasłonecznionym salonie. OLED odpowiada perfekcyjną czernią, brakiem efektu halo wokół jasnych obiektów i świetnym kontrastem. Jeżeli oba telewizory zaczynają kosztować podobnie, decyzja przestaje być już tak oczywista.
Trzeba też pamiętać, że 83 cale to naprawdę ogromny ekran. Jego powierzchnia jest niemal czterokrotnie większa niż w przypadku telewizora 42-calowego. W odpowiednio dużym salonie taki OLED potrafi więc dać namiastkę projektora, ale bez zabawy z ekranem, zaciemnianiem pokoju czy instalacją dodatkowego sprzętu.
Najbardziej interesujące jest jednak to, co może wydarzyć się dalej. Jeżeli ceny modeli 77 i 83 cale będą spadały w takim tempie, promocje na 83-calowe OLED-y za 7–8 tys. zł wcale nie wydają się odległą perspektywą. Na razie warto przede wszystkim obserwować wyprzedaże roczników 2025 i nadchodzący Black Friday. Właśnie wtedy duże OLED-y mogą stać się jednymi z najciekawszych telewizorów w polskich promocjach.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Modderzy znaleźli sposób na uruchomienie gier z PS2 na PS5. Można nawet wykorzystać stare płyty,…
Steam Deck 2 może zapewnić znacznie większy skok wydajności, niż sugeruje przeciek jego specyfikacji. Moore’s…
Właściciele Xbox Series X|S mają nowy powód, by liczyć na lepszy obraz w grach. Krótka…
Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…