Europejskie kina nadal tracą widzów. Sprzedaż biletów spadła o 4,4%, a rynek domowej rozrywki rośnie w imponującym tempie. Wcale się temu nie dziwię…
W obecnych czasach telewizory są większe, lepsze i bardziej przystępne cenowo niż kiedykolwiek. Sam jestem fanem domowej rozrywki, a do kina w ostatnich latach wybrałem się… kilka razy. Cóż, zdaje się, że więcej osób myśli w podobny sposób. I wcale się nie dziwię.
Kina miały w ostatnich latach zaliczyć wielki powrót, ale najnowsze dane pokazują coś zupełnie innego. W 2025 roku w Europie sprzedano o 4,4% mniej biletów niż rok wcześniej, a branża nadal pozostaje bardzo daleko od wyników osiąganych przed pandemią.
Według raportu Międzynarodowej Unii Kin (UNIC) europejskie kina wygenerowały w 2025 roku 6,9 mld euro przychodów, czyli o 1,2% mniej niż w 2024 roku. Liczba sprzedanych biletów spadła natomiast do 873,2 mln. To szczególnie rozczarowujące, ponieważ 2025 rok miał być dla branży filmowej jednym z mocniejszych okresów po pandemicznym kryzysie.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda, kiedy obecne wyniki porównamy z 2019 rokiem. Przychody europejskich kin są obecnie o niemal 20% niższe, natomiast liczba widzów spadła aż o około 35%. Oznacza to, że mimo dużych premier i powrotu regularnej produkcji filmowej widzowie nie wrócili do kin w skali, na którą liczyła branża.
Podobny trend widać również w Ameryce Północnej. Tam przychody kin wzrosły w ubiegłym roku o 1,5% i osiągnęły 8,87 mld dolarów, ale liczba sprzedanych biletów spadła o 4,9% do około 780 mln. W porównaniu z 2019 rokiem przychody nadal są niższe o około 22%.
Sześć lat po rozpoczęciu pandemii trudno więc mówić o pełnym odbiciu rynku. Pierwsza połowa 2026 roku przynosi wprawdzie pewne sygnały poprawy w Stanach Zjednoczonych, ale dopiero wyniki całego roku pokażą, czy mamy do czynienia z początkiem trwałego wzrostu, czy jedynie chwilową poprawą.
Znacznie lepiej radzi sobie natomiast rynek domowej rozrywki. Coraz więcej osób woli oglądać filmy i seriale we własnym domu, bez konieczności dostosowywania się do godzin seansów czy wychodzenia do kina. Streaming, cyfrowe wypożyczalnie oraz nośniki fizyczne przejęły dużą część czasu i pieniędzy, które wcześniej konsumenci przeznaczali na seanse kinowe.
Skala zmiany jest ogromna. W 2017 roku przychody rynku domowej rozrywki w USA były około dwa razy większe niż wpływy kin. W 2025 roku były już ośmiokrotnie wyższe. Co ciekawe, statystyki obejmują jedynie DVD, Blu-ray, cyfrowy zakup i wypożyczanie filmów oraz streaming pokroju Netflixa i Disney+. Nie uwzględniają m.in. YouTube, telewizji, sportu czy wpływów reklamowych. Wygląda więc na to, że największym konkurentem kina coraz częściej nie jest inne kino, lecz po prostu wygodna kanapa przed dużym telewizorem.
Źródło: Deadline, Screendaily
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…