fot. OneXPlayer
OneXPlayer 3 trafił do oficjalnej przedsprzedaży! Modułowa konsola z procesorem Intel Arc G3 podrożała o 100 dolarów. Poznaj specyfikację i ceny.
Konsola OneXPlayer 3 oficjalnie zakończyła etap finansowania społecznościowego na platformie Indiegogo i trafiła do oficjalnego sklepu producenta. Osoby składające zamówienia w przedsprzedaży mogą spodziewać się wysyłki sprzętu pod koniec sierpnia.
Niestety, gracze czekający na premierę sklepową muszą liczyć się z wyższymi wydatkami. Wszytkie trzy warianty konsoli podrożały o 100 dolarów w stosunku do cen z kampanii. Podstawowa wersja 24 GB / 512 GB kosztuje obecnie 1499 dolarów, podczas gdy mocniejsze konfiguracje wyceniono na 1599 dolarów (24 GB / 1 TB) oraz 1799 dolarów (32 GB / 1 TB).
Mimo podwyżki, bazowy wariant OneXPlayer 3 wciąż pozostaje najtańszym handheldem na rynku zasilanym przez układ Intel Arc G3. Bezpośrednim rywalem sprzętu jest MSI Claw 8 EX AI+, którego wersja 32 GB / 1 TB kosztuje 1799 dolarów, stając do walki z najdroższą edycją nowości.
Jakie bezprzewodowe słuchawki nauszne kupić w 2026 roku? (TOP-10)
To, co najbardziej wyróżnia OneXPlayer 3 na tle konkurencji, to przemyślana modułowość. Urządzenie reklamowane jest jako sprzęt 3w1, pełniący rolę konsoli, tabletu oraz laptopa. Posiada ono odłączane kontrolery i wsparcie dla dedykowanej klawiatury, podczas gdy MSI Claw stawia na tradycyjną, jednolitą konstrukcję.
Z rosnącym niezrozumieniem obserwuję kierunek, w którym zmierza segment przenośnych konsolek. Kwoty rzędu 1500, a w topowych wersjach nawet 1800 dolarów, sprawiają, że idea taniego, mobilnego grania całkowicie traci rację bytu.
W tej cenie możemy bez problemu złożyć świetny komputer stacjonarny lub kupić wydajnego laptopa gamingowego z pełnoprawną kartą graficzną, która zaoferuje nieporównywalnie lepsze osiągi. Choć odłączane kontrolery i hybrydowa konstrukcja OneXPlayer 3 to z pewnością miłe dodatki, absolutnie nie uzasadniają tak absurdalnego progu wejścia.
Zamiast przystępnych urządzeń, producenci serwują nam niezwykle kosztowne potworki, które na siłę próbują być wszystkim na raz. Ostatecznie z kretesem przegrywają one z klasycznymi pecetami pod kątem stosunku ceny do wydajności, sprawiając, że zakup tego typu handhelda staje się po prostu nieopłacalny.
Źródło: OneXPlayer
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…
Komentarze
Ten sam błąd już był robiony za drogę i bez pomysłu przy okazji Vita, ale wtedy kojarzę że były inne rzeczy chcące wejść na rynek i zawsze korpo chce bardzo dużo zarobić na nowym pomyśle i podzespoły w górę i wtedy już tego typu pomysły padały