fot. Sony
Sony coraz mocniej stawia na cyfrowe gry. Eksperci ostrzegają, że rynek używanych wydań może wkrótce całkowicie zniknąć. To rewolucja w świecie gamingu.
Sony coraz wyraźniej stawia na cyfrową dystrybucję, a skutki tej strategii mogą być znacznie poważniejsze, niż początkowo zakładano. Analitycy ostrzegają, że jednym z największych przegranych będzie rynek używanych gier, który obecnie generuje ponad 7 miliardów dolarów przychodów rocznie.
Jeszcze niedawno prognozowano, że do 2034 roku wartość rynku wtórnego może wzrosnąć do niemal 14 miliardów dolarów. Po ostatnich decyzjach Sony taki scenariusz wydaje się jednak coraz mniej realny. Eksperci przewidują, że ograniczanie fizycznych wydań będzie stopniowo odbierać graczom możliwość odsprzedawania i kupowania tańszych egzemplarzy.
Kazunori Ito z Morningstar uważa, że dalsze odchodzenie od płyt doprowadzi do regularnego kurczenia się rynku używanych gier. Proces nie nastąpi z dnia na dzień, ale w dłuższej perspektywie tradycyjny handel pudełkowymi wydaniami może praktycznie przestać istnieć.
Sony WH-1000XM5 / fot. techManiaK.pl
Podobnie sytuację ocenia Michael Pachter z Wedbush Securities. Analityk przypomina, że przez wiele lat nawet jedna trzecia sprzedawanych egzemplarzy gier pochodziła z drugiej ręki. Dla sklepów, komisów i samych graczy był to ogromny biznes, ale coraz większa popularność wersji cyfrowych zaczęła błyskawicznie zmieniać cały rynek.
Co ciekawe, do tej sytuacji przyczynili się również sami gracze. Cyfrowe wersje są wygodne, można je kupić bez wychodzenia z domu, a regularne wyprzedaże w PlayStation Store skutecznie zachęcają do rezygnowania z płyt. Problem w tym, że gry przypisanej do konta nie da się później sprzedać ani pożyczyć znajomemu.
Skalę zmian doskonale pokazują dane ze sprzedaży gier. W 2013 roku, gdy na rynku debiutowało PlayStation 4, wersje cyfrowe odpowiadały za zaledwie 13% sprzedanych kopii. Do 2025 roku ich udział wzrósł do niemal 80%, co właściwie przesądziło o kierunku, w którym zmierza cała branża.
Koniec fizycznych wydań oznacza jednak coś więcej niż brak tanich gier z drugiej ręki. Gracze mogą stracić możliwość kolekcjonowania pudełek, zachowywania starszych produkcji i swobodnego wyboru między wersją cyfrową a fizyczną. Trend wydaje się już trudny do zatrzymania, dlatego rynek używanych gier może w kolejnych latach stać się jedynie wspomnieniem.
Źródło: IGN
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Steam Deck 2 może zapewnić znacznie większy skok wydajności, niż sugeruje przeciek jego specyfikacji. Moore’s…
Właściciele Xbox Series X|S mają nowy powód, by liczyć na lepszy obraz w grach. Krótka…
Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…