fot. Valve
Ceny pamięci RAM i dysków SSD znów rosną. Valve ostrzega, że podwyżki mogą uderzyć w Steam Machine, PlayStation 6 i nowego Xboxa.
Gracze liczący na szybki powrót normalnych cen sprzętu mogą się mocno rozczarować. Valve ostrzega, że problemy z dostępnością pamięci RAM i dysków SSD nie tylko nie znikają, ale wręcz zaczynają się pogłębiać. Firma przewiduje, że ceny kluczowych podzespołów mogą rosnąć również w 2027 roku, a skutki odczują nie tylko właściciele komputerów.
Sytuacja jest podobno znacznie poważniejsza, niż początkowo zakładano. Inżynierowie Valve, Yazan Aldehayyat i Pierre-Loup Griffais, zwracają uwagę, że urządzenia dostępne obecnie w sklepach są efektem dostaw ustalanych nawet trzy–sześć miesięcy wcześniej. Oznacza to, że najgorsze efekty obecnych niedoborów mogą być dopiero przed nami.
Valve produkuje tyle urządzeń, na ile pozwala dostępność komponentów, ale pamięci pozostają jednym z największych ograniczeń. Rosnące ceny RAM-u i nośników SSD miały już wpłynąć na koszt Steam Machine, która ostatecznie trafiła do sprzedaży drożej, niż pierwotnie planowała firma.
fot. Steam
Podstawowy wariant urządzenia kosztuje obecnie blisko 4400 złotych, co trudno uznać za szczególnie przystępną ofertę. Jeżeli ceny podzespołów nadal będą rosły, kolejne partie sprzętu mogą być jeszcze droższe. A to zła wiadomość również dla producentów konsol, którzy korzystają z podobnych komponentów.
Najwięcej emocji budzi oczywiście temat PlayStation 6 i następcy Xbox Series X/S. Według części analityków nowe konsole mogą kosztować od 1000 do nawet 1500 euro, czyli około 4300–6500 złotych. Na razie są to jedynie przewidywania, ale przy obecnej sytuacji rynkowej nie brzmią już tak absurdalnie jak jeszcze kilka lat temu.
Niektórzy eksperci sugerują, że Sony i Microsoft mogłyby przesunąć premiery swoich konsol, czekając na uspokojenie rynku. Valve nie wierzy jednak, że takie rozwiązanie przyniosłoby większy efekt. Nie ma bowiem pewności, że za rok lub dwa pamięci rzeczywiście stanieją, a odkładanie premiery może jedynie zwiększyć koszty przygotowania nowej generacji.
Całą sytuację dodatkowo komplikuje proces przeciwko największym producentom pamięci RAM, którzy zostali oskarżeni o możliwe manipulowanie cenami. Sprawa może ciągnąć się jeszcze przez kilka lat, dlatego gracze raczej nie powinni liczyć na szybkie rozwiązanie problemu. Wygląda więc na to, że czasy tanich konsol mogą powoli odchodzić w zapomnienie, a przy zakupie PS6 lub nowego Xboxa portfel zaboli bardziej niż przegrana walka z finałowym bossem.
Sam chciałem kupić Steam Machine, ale cóż, poczekam aż ceny jednak staną się bardziej przystępne. Obecnie konsole o zbliżonej wydajności można kupić za pół ceny Steam Machine. No cóż, pozostaje czekać na koniec kryzysu RAM.
Źródło: vandal
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…