>

Microsoft dorzuca nowe gry do Game Passa. Jedna z nich to legenda Xboksa

Od dziś w Xbox Game Pass potężna nowość – Gears of War: Reloaded. To jednak nie koniec dobrych wiadomości – jest jeszcze jeden ciekawy tytuł.


Microsoft nie robi sobie wakacyjnej przerwy i ponownie rozszerza ofertę Xbox Game Pass. Tym razem do usługi trafiają dwie zupełnie różne produkcje: odświeżony klasyk z dużym nazwiskiem oraz mały, intensywny shooter FPP dla fanów krótkich sesji.

Xbox Game Pass znowu dostaje nowe gry, a Microsoft pokazuje, że nawet w środku lata można dorzucić coś ciekawego do abonamentu. Tym razem najgłośniejszą nowością jest Gears of War: Reloaded, które trafiło do Xbox Game Pass Premium. Dla fanów serii to bardzo dobra wiadomość, bo mówimy o powrocie jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek w historii Xboksa.

Gears of War: Reloaded to remaster pierwszej części kultowego cyklu, który lata temu pomógł zdefiniować strzelanki z osłonami. To właśnie od tej odsłony wielu graczy zaczynało swoją przygodę z Marcusem Fenixem, Locustami i klimatem ciężkim jak pancerz COG-a. Teraz można wrócić do tego świata w odświeżonej wersji, bez konieczności szukania starej płyty na półce.

Gears of War wraca w odświeżonej wersji

Remaster został całkiem ciepło przyjęty przez recenzentów – Gears of War: Reloaded cieszy się bardzo pozytywnymi ocenami w sieci. Tym bardziej miło się patrzy na takie odświeżenie, szczególnie że poprzeczka w ostatnim czasie zawieszona jest wysoko, między innymi przez Obliviona i Gothica.

Dla posiadaczy Xbox Game Pass Premium to jedna z tych nowości, które mogą zachęcić do odpalenia konsoli nawet wtedy, gdy człowiek obiecywał sobie, że dziś tylko „na chwilę”. Gears of War nadal ma swój ciężar, klimat i rozpoznawalny styl walki, więc jeśli ktoś lubi mocne strzelanie zza osłon, powinien poczuć się tu jak w domu.

Tamashika to mała gra do szybkich sesji

Drugą nowością jest Tamashika, czyli produkcja zdecydowanie mniejsza, dziwniejsza i bardziej surowa. To shooter FPP z prostą, retro oprawą graficzną, który nie próbuje udawać wielkiego hitu AAA. Zamiast tego stawia na krótkie, intensywne sesje i bardzo bezpośrednią rozgrywkę.

W Tamashika przemierzamy proceduralnie generowane poziomy przypominające ciasne, korytarzowe labirynty. Do walki dostajemy pistolet oraz ostrze tanto, więc całość ma być szybka, prosta i nastawiona na akcję bez zbędnego gadania. To raczej gra z gatunku tych, które odpalisz na kilkanaście minut niż produkcja, która ukradnie cały weekend.

Jej obecność w Game Passie jest miłym dodatkiem, szczególnie dla osób lubiących sprawdzać mniejsze i mniej oczywiste tytuły. Microsoft dorzuca więc do abonamentu zarówno mocną markę z historią, jak i małego retro-shootera, który może okazać się ciekawą odskocznią między większymi premierami.

Źródło: Xbox Wire

Matt

Najnowsze artykuły

Najlepsze filmy z Netflix. Te tytuły warto sprawdzić w 2026 roku

Oto najciekawsze i najlepsze filmy dostępne na Netflix. Wybraliśmy 45 tytułów, którym zdecydowanie warto dać…

13 lipca 2026

TURBO tani Samsung OLED 55 cali z HDMI 2.1 i 120 Hz!

Genialna promocja na telewizor Samsung OLED z HDMI 2.1, 120 Hz, VRR i ALLM. To…

13 lipca 2026

Nostalgia uderza ze zdwojoną siłą. Ayaneo ujawnia nazwę konsoli w kształcie Game Boya

Ayaneo szykuje nowy handheld inspirowany kultowym Game Boy Advance. Urządzenie trafi na rynek jako Konkr…

13 lipca 2026

Lenovo pokazało monitor, który ma wszystko, czego oczekuje się od nowoczesnego modelu do pracy

Lenovo pokazało monitor, który może zainteresować osoby szukające ostrego obrazu bez wydawania fortuny. ThinkVision E24q-30…

13 lipca 2026

Nintendo zmieniło zdanie? Ważna funkcja Switcha 2 może wrócić

Nintendo Switch 2 może otrzymać funkcję, którą producent wcześniej zapowiedział, a następnie określił jako błędną…

12 lipca 2026

Netflix zgarnia policyjną legendę! Premiera już 1 sierpnia

„Chicago P.D.” dołączy do biblioteki Netflixa w wielu regionach świata. Popularny serial policyjny ma zadebiutować…

11 lipca 2026