fot. Gigabyte
Gigabyte obejmuje monitor Aorus FO27Q28G czteroletnią gwarancją na wypalenia OLED. To ważny sygnał dla graczy i osób pracujących przy komputerze.
Wypalanie obrazu od lat jest jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko monitorom OLED. Nawet osoby zachwycone idealną czernią, błyskawicznym czasem reakcji i świetnymi kolorami potrafią zatrzymać się przed zakupem, gdy wyobrażą sobie pasek zadań widoczny na ekranie już na zawsze. Producenci coraz wyraźniej przekonują jednak, że najnowsze panele są znacznie trwalsze, a Gigabyte postanowiło poprzeć te zapewnienia wyjątkowo długą gwarancją.
Pierwsze konsumenckie monitory OLED nie zawsze zapewniały wyraźną ochronę przed wypaleniami. Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2024 roku, gdy Asus wprowadził dwuletnią gwarancję obejmującą ten problem. Niedługo później MSI wydłużyło ochronę do trzech lat, a w ślad za nim poszły Asus i Gigabyte. LG zaoferowało wcześniej dwuletnią gwarancję na wybranych rynkach, natomiast Sony na początku 2025 roku postawiło na okres trzyletni (oczywiście w Polsce gwarancja producenta to minimum dwa lata, ale z wypaleniami nie zawsze jest tak prosto).
Podczas targów Computex 2026 Gigabyte zaprezentowało pierwszy monitor objęty aż czteroletnią gwarancją na wypalenia. Jest nim 27-calowy Aorus FO27Q28G, wykorzystujący najnowszy panel Tandem WOLED firmy LG Display. Producent oferuje trzy lata standardowej gwarancji oraz dodatkowy rok ochrony poświęcony właśnie trwałym śladom obrazu.
Sam monitor nie jest wyłącznie pokazem odwagi działu gwarancyjnego. Aorus FO27Q28G oferuje rozdzielczość 2560 × 1440 pikseli, odświeżanie 280 Hz, błyszczącą powłokę ekranu oraz DisplayPort 2.1. Panel Tandem WOLED ma zapewniać lepszą wydajność, wyższą jasność i większą trwałość niż wcześniejsze konstrukcje. Krótko mówiąc, to sprzęt dla osób, które oczekują świetnego obrazu i nie chcą co kilka minut przesuwać okien, by ratować piksele.
Gigabyte stosuje również system AI OLED Care, który ma ograniczać ryzyko nierównomiernego zużywania się panelu. Tego rodzaju mechanizmy mogą między innymi wykrywać statyczne elementy obrazu i delikatnie zmieniać sposób ich wyświetlania. Działają zazwyczaj dyskretnie, dzięki czemu użytkownik nie musi traktować monitora jak porcelanowej zastawy wyciąganej wyłącznie na święta.
Wypalenie to efekt nierównomiernego zużywania się organicznych pikseli, które przez długi czas wyświetlają te same elementy. Najbardziej narażone mogą być paski zadań, interfejsy programów, logotypy stacji telewizyjnych oraz elementy HUD w grach. Najnowsze panele są jednak znacznie bardziej odporne, a producenci stosują rozwiązania takie jak przesuwanie pikseli, automatyczne odświeżanie matrycy i ograniczanie jasności statycznych obiektów.
Nie oznacza to, że wypalenie stało się całkowicie niemożliwe. Wielogodzinna praca z identycznym układem aplikacji lub codzienne granie w jeden tytuł nadal może zwiększać ryzyko. Czteroletnia gwarancja pokazuje jednak, że Gigabyte ma spore zaufanie do nowego panelu. Dla klientów może być to ważniejsze niż kolejna obietnica o „rewolucyjnej trwałości”, ponieważ tym razem za zapewnieniami stoi konkretna ochrona. OLED nie stał się nieśmiertelny, ale wygląda na to, że coraz trudniej go przestraszyć paskiem zadań.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Prime Video pokazało pierwszy zwiastun serialu "Ride or Die". W komedii akcji występują Octavia Spencer…
Szukasz telewizora o świetnych parametrach, dużej przekątnej ekranu w niedrogiej cenie? Już teraz masz szansę…
Co oglądać w Disney+? Jakie nowe seriale i filmy warto znać? Sprawdź najważniejsze premiery w…
Do sieci ponownie trafił nieoficjalny zwiastun filmu „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”. Jak opisuje Fiction Horizon,…
Wygląda na to, że dwa klasyczne Call of Duty z ery PS3 mogą wrócić na…
Netflix pokazał pierwsze spojrzenie na aktorski serial „Scooby-Doo: Origins”. Produkcja jest już kręcona w Atlancie,…