Czy to koniec telewizorów LG? Sieć obiegły plotki o potencjalnej sprzedaży działu TV chińskiemu Hisense. Producent stanowczo zaprzecza tym rewelacjom.
Zaledwie kilka dni temu koreański serwis EBN zelektryzował rynek informacją o rzekomym spotkaniu na szczycie. W Pekinie mieli pojawić się wysoko postawieni dyrektorzy LG i Hisense, aby dyskutować o potencjalnej sprzedaży telewizyjnego biznesu koreańskiego giganta. Dla wielu fanów technologii brzmiało to jak zwiastun końca pewnej epoki.
Jeśli jednak wstrzymaliście oddech w obawie o przyszłość swoich ulubionych ekranów OLED, możecie już swobodnie odetchnąć. Firma LG błyskawicznie skontaktowała się z zachodnimi mediami i oficjalnie zdementowała te pogłoski. Przedstawiciele korporacji wprost nazwali te doniesienia „bezpodstawnymi, spekulacyjnymi i wprowadzającymi w błąd”. Co więcej, oryginalny raport zniknął już z sieci.
Chińska konkurencja naciska coraz mocniej
Choć szokująca wiadomość okazała się fałszywa, doskonale ukazuje ona trudną sytuację, w jakiej znalazły się weterani rynku RTV. LG doskonale radzi sobie w segmencie premium, ale według analityków z Omdia, całkowity udział firmy w globalnym rynku zatrzymał się na poziomie 10-11%. Telewizyjny biznes po prostu przestaje być tak dochodowy jak przed laty.
Z raportów wynika, że marża operacyjna z tego segmentu wynosiła w ubiegłym roku skromne 1-2%. Tymczasem chińskie marki, takie jak Hisense czy TCL, agresywnie rosną na globalnym rynku, oferując coraz lepszą jakość w znacznie niższej cenie. Dodatkowo stopniowa rezygnacja LG Display z produkcji dużych paneli LCD osłabiła dawną przewagę technologiczną firmy w tańszych segmentach.
Nie wiesz, jaki telewizor kupić w 2026 roku? Koniecznie sprawdź nasze zestawienie, w którym przedstawiamy najlepsze telewizory dostępne w Polsce.
Trzęsienie ziemi w branży TV, którego nie było?
Szczerze mówiąc, choć LG stanowczo odcina się od tych plotek, nie byłbym zszokowany, gdyby za zamkniętymi drzwiami faktycznie odbywały się luźne rozmowy na temat przyszłości. Branża technologiczna bywa bezlitosna, a wypracowanie zysku w dobie tak silnej chińskiej konkurencji to dziś prawdziwa droga przez mękę.
Pamiętamy przecież, jak niespodziewanie i szybko LG wycofało się z rynku smartfonów. Na razie jednak ich rewelacyjne telewizory nigdzie się nie wybierają, co przyjmuję z ogromną ulgą – dla graczy i kinomanów to wciąż górna półka.
Źródło: Gizmochina
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







