Dolby Vision 2 / fot. rtvManiaK.pl
Dolby Vision 2 nadchodzi, ale zanim rozsiądzie się w salonach, telewizory będą potrzebować aktualizacji, a treści dopiero czekają w kolejce.
Dolby Vision 2 ma zadebiutować jeszcze w 2026 roku i już teraz producenci telewizorów zaczynają chwalić się wsparciem dla nowego standardu obrazu. Brzmi świetnie, prawda? Nowa generacja HDR, lepsze kolory, więcej detali, bardziej kinowe doświadczenie i ogólnie obraz tak dobry, że popcorn sam wskakuje do miski. Problem w tym, że na razie mówimy bardziej o obietnicy niż o gotowej rewolucji.
Wszystkie telewizory zapowiedziane z obsługą Dolby Vision 2 będą bowiem wymagały aktualizacji oprogramowania, aby faktycznie uruchomić tę funkcję. To oznacza, że nawet jeśli ktoś kupi nowy model z wielką naklejką „Dolby Vision 2”, niekoniecznie skorzysta z tej technologii od razu po wyjęciu sprzętu z pudełka. Trochę jak kupić sportowe auto, ale z informacją, że tryb „rakieta” zostanie dosłany później przez internet.
Najbardziej optymistycznie do sprawy podchodzi Hisense, który sugeruje, że odpowiednia aktualizacja może pojawić się już pod koniec drugiego kwartału lub w trzecim kwartale 2026 roku. Philips mówi raczej o końcówce 2026 roku, a TCL wskazuje na czwarty kwartał. Innymi słowy: Dolby Vision 2 startuje, ale raczej spokojnym spacerem niż sprintem na złoto olimpijskie.
Pierwszymi markami, które mają wdrażać Dolby Vision 2, będą Hisense, Philips i TCL. LG nie zdecydowało się na obsługę tego formatu w swojej linii telewizorów na 2026 rok, a Samsung nadal pozostaje poza światem Dolby Vision jako takim. To ważna informacja dla osób, które planują zakup nowego telewizora i chcą, aby sprzęt był możliwie jak najbardziej „przyszłościowy”.
Dolby Vision 2 / fot. rtvManiaK.pl
Warto też pamiętać, że Dolby Vision 2 nie trafi do starszych telewizorów, które nie zostały od początku zapowiedziane z obsługą tego formatu. Powód jest prosty: potrzebny jest odpowiedni sprzęt, konkretnie układ MediaTek Pentonic 800 lub nowszy. Pełen zestaw funkcji zaoferuje natomiast dopiero Dolby Vision 2 Max, więc sama obecność logo Dolby Vision 2 może nie mówić wszystkiego.
Największy znak zapytania dotyczy jednak treści. Na ten moment jako partnerzy dystrybucyjni wymieniani są Peacock i Canal+, ale wielkie studia filmowe nie ogłosiły jeszcze konkretnych planów. To oznacza, że nawet gdy telewizory dostaną aktualizację, biblioteka materiałów w Dolby Vision 2 będzie dopiero raczkować. A jak wiadomo, nawet najlepszy telewizor bez odpowiednich treści jest trochę jak kino domowe puszczające tylko menu ustawień.
fot. Dolby
Pierwszy etap wdrażania Dolby Vision 2 ma polegać na konwersji istniejących materiałów Dolby Vision do nowego standardu. Dzięki temu filmy i seriale mogą wyglądać lepiej na kompatybilnych telewizorach, choć nie będzie to jeszcze pełnia możliwości tej technologii. Dopiero później studia zaczną przygotowywać produkcje od podstaw z myślą o Dolby Vision 2, bo narzędzia, procesy i cały produkcyjny ekosystem muszą jeszcze dojrzeć.
Dlatego kupowanie telewizora z Dolby Vision 2 już teraz ma sens głównie dla osób, które lubią mieć sprzęt gotowy na przyszłość. Nie warto jednak oczekiwać, że w dniu zakupu wszystko zadziała jak za dotknięciem magicznej różdżki. Dolby Vision 2 może być ważnym krokiem dla jakości obrazu w domowym kinie, ale na prawdziwy pokaz jego możliwości trzeba będzie jeszcze poczekać — najlepiej wygodnie, z pilotem w jednej ręce i zdrową dawką cierpliwości w drugiej.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…
Komentarze
Przecież teraz i tak każdy tv się podłącza do netu i aktualizuje, czemu autor robi z tego jakąś sensację?