fot. Xbox Game Pass
Microsoft najwyraźniej jeszcze raz przygląda się swojej najważniejszej usłudze dla graczy, bo po podwyżkach i zmianach z ostatnich miesięcy Game Pass nie rośnie już tak, jak firma mogła zakładać. W tle pojawiają się informacje o tańszym wariancie abonamentu i możliwych partnerstwach z zewnętrznymi usługami.
Nowe kierownictwo Xboxa ma uważać, że Game Pass stał się po prostu zbyt drogi. Gracze jednak lubią wygodę, lubią dostęp do dużej biblioteki i premiery bez kupowania każdej gry osobno, ale jednocześnie bardzo szybko zaczynają liczyć, czy miesięczna opłata nadal realnie się opłaca.
Właśnie dlatego sama sugestia, że Microsoft może chcieć większej elastyczności cenowej, brzmi jak coś znacznie ważniejszego niż zwykła kosmetyczna zmiana w ofercie. Według doniesień, jednym z pomysłów rozważanych przez firmę jest nowy, tańszy tier Game Passa, który miałby oferować dostęp wyłącznie do gier first-party Xboxa.
To o tyle ciekawe, że Microsoft nie wygląda tutaj na firmę, która chce po prostu dać wszystkim więcej za mniej, ale raczej na firmę, która próbuje lepiej poukładać poziomy dostępu i przekonać część użytkowników do bardziej „dopasowanego” abonamentu.
Dla jednych może to być dobra wiadomość, bo pojawiłaby się potencjalnie tańsza opcja, ale dla innych oznaczałoby to kolejny podział usługi, która i tak już dla części odbiorców przestała być tak prosta i przejrzysta, jak na początku.
Netflix / fot. rtvManiaK.pl
Obecnie sytuacja wygląda tak, że jeśli gracz chce mieć dostęp do nowych gier Xboxa w dniu premiery, musi celować w droższy wariant Game Pass Ultimate. Alternatywa istnieje, ale nie jest przesadnie atrakcyjna, bo w niższym pakiecie na część nowości trzeba po prostu czekać, nawet około roku.
I właśnie tu widać problem, z którym Microsoft najwyraźniej zaczął się mierzyć, bo z jednej strony firma chce, aby abonament wyglądał atrakcyjnie, z drugiej musi pilnować kosztów, a te najwyraźniej robią się coraz trudniejsze do utrzymania przy obecnym modelu.
Właśnie dlatego szczególnie interesująco brzmią doniesienia o tym, że Microsoft ma rozważać łączenie Game Passa z usługami firm trzecich. To potencjalnie jeden z najmocniejszych wątków całej sprawy, bo nie chodzi już tylko o prosty wybór: drożej lub taniej, ale o próbę zwiększenia wartości całego pakietu bez opierania wszystkiego wyłącznie na katalogu gier.
Co ważne, pojawiło się nawet potwierdzenie, że rozmowy o takim modelu miały wcześniej toczyć się z Netflixem, co od razu otwiera pole do spekulacji, jak mógłby wyglądać abonament.
Najlepsze telewizory do gier w Polsce w 2026. Ranking TOP-10
Taki ruch miałby sens z biznesowego punktu widzenia, bo pozwalałby Microsoftowi zagrać nie tylko ceną, ale również wartością dodaną. Dla użytkownika końcowego liczy się przecież nie to, ile nazw ma abonament, ale czy miesięczna opłata daje poczucie, że dostaje się coś konkretnego i użytecznego.
A jeśli Game Pass mógłby w przyszłości być powiązany z innymi usługami, Microsoft zyskałby mocniejszy argument w walce o uwagę użytkownika. Jest jednak i druga strona medalu, bo oszczędności mogą oznaczać, że firma zacznie uważniej wybierać, co naprawdę opłaca się wrzucać do usługi.
Microsoft może ponownie przemyśleć obecność przyszłych odsłon Call of Duty w Game Passie, nawet w wyższych wariantach, jeśli utrzymywanie takiego modelu byłoby zbyt kosztowne.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Oppo zaprezentowało nowe słuchawki bezprzewodowe Enco Air 5s. Model ten stawia na otwartą konstrukcję, ultralekką…
Znakomity i niedrogi soundbar Hisense AX5140Q dostępny w bardzo atrakcyjnej cenie. Ten sprzęt ma aż…
JBL PartyBox 130 to nowy, potężny głośnik bezprzewodowy o mocy 200 W z AI Sound…
Szukasz taniego telewizora OLED o dużej przekątnej? Jeśli tak, to świetnie się składa! Hitowy LG…
HBO Max pokazało nowy spot z nadchodzącymi produkcjami. W materiale pojawiają się wielkie marki, powroty…
Microsoft szykuje wydarzenie, które może być jednym z najważniejszych momentów w roku. Oficjalnie wiemy już,…