Telewizor wcale nie odchodzi do lamusa. To właśnie duży ekran w salonie stał się najpopularniejszym urządzeniem do oglądania YouTube w Wielkiej Brytanii. . Smartfon? Laptop? Tablet? Tym razem muszą ustąpić miejsca klasycznemu TV.
Zmiana ma charakter systemowy i obejmuje wszystkie grupy wiekowe. Dane opublikowane przez Barb Audiences pokazują, że ponad połowa całego oglądania YouTube przez domowe WiFi trafia dziś bezpośrednio na telewizory. Trend ten podważa utrwalone przekonanie, że krótkie formy wideo to wyłączna domena urządzeń mobilnych.
- Potężny hit od dziś na Prime Video. Oglądasz?
- Potężny wzrost sprzedaży OLEDów Samsunga. Mimo tego, lider jest jeden
Wielki powrót dużego ekranu
Zmiana nie dotyczy jednej grupy wiekowej. Najpierw, już w październiku 2023 roku, telewizor stał się głównym urządzeniem do oglądania YouTube wśród osób powyżej 55. roku życia. W kwietniu 2024 roku ten sam trend objął widzów w wieku 35-54 lat. Najbardziej symboliczny moment nastąpił jednak w grudniu 2024 roku, gdy próg przekroczyła grupa 16-34 lata, czyli pokolenie wychowane w świecie cyfrowym.
To pokazuje, że YouTube ewoluuje. Rozbudowana biblioteka treści obejmuje dziś nie tylko krótkie klipy, ale także długie dokumenty, podcasty i wysokobudżetowe serie. Wraz z tym rośnie zapotrzebowanie na bardziej kinowe doświadczenie. Skoro treści są coraz dłuższe i bardziej dopracowane, naturalnym wyborem staje się większy ekran.
Justin Sampson, szef Barb, tonuje jednak narrację o rewolucji. Jak podkreślił, to nie jest „zmiana paradygmatu”, lecz „przywrócenie równowagi”. Zwrócił uwagę, że „YouTube nie poddaje się łatwej kategoryzacji. Nie jest po prostu telewizją ani czymś całkowicie od niej odrębnym”. Taki hybrydowy charakter sprawia, że platforma współistnieje z tradycyjną telewizją, która wciąż zachowuje odporność na zmiany rynku.
Telewizja na żywo wciąż trzyma się mocno
Choć YouTube zdobywa salon, klasyczna telewizja linearna nadal odpowiada za 45 procent całej zidentyfikowanej oglądalności na telewizorach. Duże wydarzenia sportowe i programy rozrywkowe oglądane wspólnie wciąż przyciągają przed ekran miliony widzów. Coraz częściej jednak to samo urządzenie służy zarówno do transmisji na żywo, jak i do oglądania twórców internetowych na żądanie. Widz przełącza się między światami bez zmiany ekranu.
Nie bez znaczenia pozostaje technologia. Rozwój Smart TV oraz bezproblemowe przesyłanie treści z internetu na telewizor sprawiły, że zniknęły techniczne bariery. Odtwarzanie materiałów z sieci na dużym ekranie jest dziś równie intuicyjne jak uruchomienie tradycyjnego kanału.
Nadawcy w nowej rzeczywistości
Dla tradycyjnych nadawców, takich jak BBC czy Channel 4, to sytuacja pełna napięcia. Z jednej strony dane potwierdzają, że telewizor pozostaje sercem domowego życia medialnego. Z drugiej – walka o uwagę widza toczy się już nie tylko między stacjami, ale także z globalnymi platformami technologicznymi.
Granice między telewizją a streamingiem coraz bardziej się zacierają. Ostatecznie jednak wygrywa widz. To on z poziomu kanapy decyduje, czy włączy transmisję na żywo, czy materiał z serwera po drugiej stronie Atlantyku. Rewolucja rzeczywiście dzieje się na naszych oczach, ale jej centrum znów znajduje się w salonie.
Źródło: Barb
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







