Lenovo wchodzi mocno w segment monitorów premium. Nowy Lenovo Yoga Pro 27UD-10 celuje w twórców i profesjonalistów. To sprzęt, który łączy OLED, dźwięk i kamerę 4K.
Lenovo Yoga Pro 27UD-10 został oficjalnie zaprezentowany podczas targów CES 2026. Producent kieruje sprzęt do grafików, filmowców i osób pracujących z kolorem. Monitor oferuje matrycę OLED o wysokiej jasności i odświeżaniu 120 Hz. To zapowiedź nowej klasy rozwiązań all-in-one dla biur kreatywnych.
Hisense przyspiesza z RGB MiniLED. Flagowy 116UXS i nowe serie UR9/UR8 prezentują się obłędnie.
Ekran i jakość obrazu Lenovo Yoga Pro 27UD-10
Lenovo Yoga Pro 27UD-10 wykorzystuje 26,5-calowy panel PureSight Pro OLED. Rozdzielczość 3840 × 2160 pikseli zapewnia bardzo wysoką szczegółowość obrazu. Z kolei wspomniana częstotliwość odświeżania 120 Hz poprawia płynność animacji i pracy. Szczytowa jasność urządzenia sięga 1000 nitów.
Poza tym monitor spełnia standard VESA DisplayHDR True Black 400. Pokrycie barw wynosi 99% dla sRGB i DCI-P3. Adobe RGB osiąga poziom 96%. Dokładność kolorów potwierdza Delta E poniżej 1 dla sRGB i Adobe RGB.
Co jeszcze warto wiedzieć? Nasz bohater wpisu obsługuje technologię Dolby Vision. Dzięki OLED-owi kontrast jest bardzo wysoki. Czerń pozostaje głęboka nawet przy jasnych scenach. Nowy Yoga Pro 27UD-10 został zaprojektowany z myślą o precyzyjnej pracy z obrazem.
Pozostała specyfikacja, funkcje oraz cena premierowa
Chińska firma wyposażyła model w system audio Dolby Atmos. Zestaw składa się z 12 głośników o łącznej mocy 34 W. Dźwięk jest strojony przez Waves MaxxAudio. Na papierze wygląda to tak, jakby zewnętrzne głośniki nie były potrzebne.
W zestawie znajduje się jeszcze modułowa kamera 4K HDR. Wykorzystuje ona sensor Sony IMX678. Monitor oferuje także cztery mikrofony do rozmów i nagrań. Konfiguracja audio-wizualna prezentuje się naprawdę mocarnie. Ma to jednak swoje minusy.
I w końcu dochodzimy do ceny. Kwota premierowa Lenovo Yoga Pro 27UD-10 na rynku amerykańskim została ustalona na 1499,99 dolarów. W bezpośrednim przeliczeniu wychodzi mniej więcej 5400 złotych, czyli całkiem niemało.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Dodaj komentarz