fot. rtvManiaK.pl
Telewizory zdrożeją przez AI? Samsung ostrzega: nadchodzi kryzys pamięci, który uderzy w ceny. Właściwie tego mogliśmy się spodziewać, ale czy jest inne rozwiązanie?
Jeszcze niedawno sztuczna inteligencja była dla konsumentów głównie ciekawostką i marketingowym dodatkiem do nowych urządzeń. Dziś zaczyna mieć bardzo realny wpływ na… nasze portfele. Samsung oficjalnie ostrzega: przez globalny kryzys pamięci ceny elektroniki – w tym telewizorów – mogą wkrótce wyraźnie wzrosnąć.
I nie chodzi o drobne korekty cenników. Z drugiej strony patrząc na to, w jakich cenach swoje telewizory oferują chińscy producenci, wzrost cen oznaczałby powrót do normalności.
fot. Samsung
Problem zaczął się tam, gdzie mało kto się go spodziewał: w centrach danych i serwerowniach obsługujących modele AI. Ogromny popyt na pamięci DRAM i NAND do zastosowań związanych ze sztuczną inteligencją sprawił, że producenci chipów masowo przekierowali swoje moce produkcyjne właśnie w tym kierunku.
Efekt? W ciągu kilku miesięcy ceny pamięci potrafiły się podwoić, a nawet potroić.
To już nie jest chwilowa anomalia rynku. To strukturalny problem, który zaczyna rozlewać się na całą branżę elektroniki użytkowej.
Podczas targów CES 2026 w Las Vegas przedstawiciele Samsunga nie owijali w bawełnę. Firma wprost przyznaje, że sytuacja jest bezprecedensowa i dotknie praktycznie wszystkich segmentów rynku: od smartfonów, przez telewizory, aż po sprzęt AGD.
Co ważne: nawet telewizory, które nie korzystają z wysokowydajnych pamięci DRAM, nie są bezpieczne. Dlaczego? Bo rynek półprzewodników działa jak system naczyń połączonych. Jeśli brakuje jednych komponentów, drożeją inne, a koszty produkcji rosną wszędzie.
Na razie ceny telewizorów w sklepach nie eksplodowały. Powód jest prosty: producenci działają na długoterminowych kontraktach i część kosztów jest „zamrożona” na papierze. Ale to tylko kwestia czasu.
Wygląda na to, że sporo zmieni się gdy:
Co ciekawe, Samsung już teraz przyznaje, że ceny komponentów rosną dosłownie w tej chwili. Firmy próbują jeszcze amortyzować te koszty, ale ta poduszka finansowa nie jest nieskończona.
Samsung QN77F / fot. rtvManiaK.pl
Tu nie ma jeszcze konkretnych liczb. Ale jedno jest pewne: telewizory – szczególnie z niższej i średniej półki – są dziś sprzedawane na minimalnych marżach. Tam nie ma już specjalnie z czego „dokładać” do interesu.
To oznacza, że:
A pamiętajmy: DRAM to tylko jeden z elementów telewizora. Najdroższy pozostaje panel, ale jeśli drożeją wszystkie komponenty po trochu — końcowa cena musi to w końcu odzwierciedlić.
Jest w tym wszystkim pewna ironia. AI, która miała uczynić elektronikę „mądrzejszą” i bardziej atrakcyjną, zaczyna być jednym z głównych powodów… wzrostu cen sprzętu dla zwykłych ludzi.
Im więcej mocy obliczeniowej pochłaniają modele sztucznej inteligencji, tym mniej komponentów trafia do klasycznej elektroniki użytkowej.
I wygląda na to, że to dopiero początek tej historii.
Jeśli ktoś planował wymianę telewizora w 2026 roku, być może warto nie odkładać decyzji zbyt długo. Dzisiejsze ceny mogą okazać się „tymi dobrymi, starymi czasami”.
Bo wszystko wskazuje na to, że nadchodzi okres, w którym elektronika użytkowa znów zacznie drożeć. Tym razem nie przez pandemię czy logistykę, ale przez… sztuczną inteligencję.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…
Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…
Czy GTA 6 trafi na Nintendo Switch 2? Przedstawicielka Nintendo po raz pierwszy odniosła się…
Sony szykuje nietypową zmianę w menu głównym PS5. Tym razem nie chodzi o gry, a…