HBO Max wskazuje winnego chaosu z ich nazwą. To Netflix

HBO Max przyznało, że niedawne usunięcie „HBO” z nazwy serwisu było błędem. Szef marki wyjaśnia, że w pogoni za Netflixem serwis utracił tożsamość, a teraz wraca do swoich korzeni.

Po dwóch latach od głośnej i szeroko krytykowanej zmiany nazwy z „HBO Max” na „Max”, Warner Bros. Discovery oficjalnie wrócił do starego brandingu. Wraz z powrotem pojawiło się jednak pytanie, dlaczego w ogóle zdecydowano się na rebranding, który od początku budził wątpliwości widzów.

Teraz szef HBO Max, Casey Bloys, otwarcie przyznaje, że decyzja była błędem. Co ciekawe, twierdzi także, że w pewnym sensie było to efektem presji wywołanej przez dominację Netflixa. To kolejna kontrowersyjna wypowiedź szefostwa HBO. Przypomnę, że niedawne wypowiedzi CEO sugerowały, że cena streamingu HBO jest za niska jak na jakość, którą daję. Możemy więc spodziewać się jeszcze wielu podwyżek.

HBO Max zrozumiało swój błąd. Już nie chce być Netflixem

Bloys podkreślił, że to właśnie sukces Netflixa jako pierwszego dużego serwisu streamingowego sprawił, że inne firmy zaczęły działać nerwowo, ścigając się na liczbę nowych tytułów i tracąc po drodze własną tożsamość. Według niego w branży zapanowało przekonanie, że aby konkurować z gigantem, trzeba poszerzać ofertę w nieskończoność. Dopiero z czasem stało się jasne, że widzowie nie oczekują kolejnej kopii Netflixa, lecz wyróżniającej się, wysokiej jakości treści.

fot. HBO Max

Analizy przeprowadzone przez firmę wykazały, że użytkownicy cenią przede wszystkim produkcje sygnowane HBO. Według Bloysa odejście od logotypu HBO i przejście na nazwę Max w 2023 roku sprawiło, że platforma przestała być rozpoznawalna i straciła symbol jakości, z którym widzowie przez lata wiązali markę.

Dyrektor przyznał również, że zamieszanie budził podział na „HBO Originals” i „Max Originals”. Sam żartobliwie stwierdził, że różnice między kategoriami przez długi czas były niejasne nawet dla niego. Teraz jednak ustalono, że Max Originals mają być tańsze w produkcji, mieć więcej odcinków i powstawać z myślą o widzach znajdujących się nieco obok głównej grupy odbiorców HBO. Mają też pomóc w realizacji strategii dostarczania nowych treści przez cały rok.

Powrót do nazwy HBO Max ma więc przede wszystkim znaczenie symboliczne. Faktyczna oferta pozostaje taka sama, a zmiany dotyczą głównie sposobu komunikacji i uporządkowania katalogu. Jednocześnie chętni na zakup HBO Max są m.in. Netflix, Prime Video czy Apple. Strach pomyśleć jakie zamieszanie nastanie, gdy dojdzie do takiej transakcji.

Źródło

Monika Laflamme

Najnowsze artykuły

XBOX ma szansę na lepszą grafikę. Wystarczyła jedna odpowiedź

Właściciele Xbox Series X|S mają nowy powód, by liczyć na lepszy obraz w grach. Krótka…

11 października 2026

Steam Deck korzysta z technologii Nvidii! Jest jeden haczyk

Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…

11 października 2026

GTA 6 może trafić do piratów przed premierą. Jest ultimatum

Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…

11 października 2026

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026