Źródło: YouTube
Ledwie miesiąc po premierze twórcy dorzucają potężną aktualizację. Nowy tryb „Nowa gra Plus”, ponad 30 kosmetyków, dodatkowa progresja, Photo Mode dla estetów i zapowiedź czegoś znacznie większego w 2026 roku. A to wszystko w formie darmowej łatki.
Zamiast czekać pół roku na płatne DLC, studio odpala darmową aktualizację z New Game Plus już 24 listopada, dając graczom coś, czego w tym gatunku zwykle się nie dostaje tak szybko. Startujesz całą historię od nowa z pełnym ekwipunkiem, umiejętnościami i bronią zdobytymi podczas pierwszego przejścia. Gra też świadomie dokręca śrubę, bo nowa łatka dodaje wyższe poziomy trudności oraz dwa nowe Trofea, które z miejsca przyciągną łowców platyn.
Twórcy dorzucają nową walutę Ghost Flowers. Za nią kupisz u świeżego vendora ponad 30 nowych kosmetyków, w tym zbroje i barwniki broni. Do tego dochodzi 10 nowych charmów i (co dla wielu ważniejsze) dodatkowy poziom ulepszeń broni i zbroi. Czyli masz NG+, który faktycznie daje Ci coś nowego, zamiast tylko pozwalać „przejść jeszcze raz”.
Łatka nie ogranicza się do NG+. Studio podeszło do tematu tak, jakby chciało zamknąć rok z przytupem. Po przejściu głównej historii można wreszcie powtarzać misje w post-game, a gra pokazuje teraz rozszerzone statystyki. Gracze, którzy kochają analizy, wreszcie dostają narzędzia, o które prosili od premiery.
Są też nowe funkcje dostępności m.in. remapowanie przycisków kierunkowych, które dla wielu graczy będzie wybawieniem. No i Photo Mode, tutaj Sucker Punch poszło na bogato. Patch dorzuca nowe filtry, siatkę kompozycji i możliwość ustawiania shutter speedu. To dokładnie ten typ aktualizacji, który później tworzy viralowe zdjęcia na platformie X czy Reddit.
Sam mam tak, że pod koniec gry jestem już tak wypakowany, że wrogowie padają jak muchy, a zanim człowiek zdąży nacieszyć się pełnym potencjałem swojej postaci… pojawiają się napisy końcowe. Dlatego NG+ z sensownymi dodatkami działa jak reset z bonusem. Pozwala wrócić, ale nie „od nowa”, tylko wreszcie użyć całego arsenału, o który tyle się walczyło.
I biorąc pod uwagę, jak chętnie gracze wracają do gier z solidnym post-game’em i NG+ z prawdziwego zdarzenia ta aktualizacja może znacząco podbić liczbę osób, które wrócą do Atsu jeszcze przed świętami.
Na końcu komunikatu pada jedno ważne zdanie. Twórcy nie mogą się doczekać, żeby pokazać Ghost of Yōtei Legends w 2026 roku. Jeśli gra rozwinie skrzydła tak szybko po premierze, to 2026 może być dla marki przełomowy. Sucker Punch robi coś, czego brakuje wielu dużym studiom, przede wszystkim słucha graczy.
Sucker Punch oficjalnie potwierdziło na Gamescom Opening Night Live, że Ghost of Yōtei Legends trafi do graczy w 2026 roku. To darmowe DLC dla wszystkich posiadaczy podstawowej gry, a jego charakter będzie wyraźnie odmienny od głównej kampanii, bo twórcy stawiają na kooperacyjny tryb multiplayer w klimacie pełnym magii, demonów i nadnaturalnych zagrożeń.
Legends zaoferuje dwuosobowe misje fabularne oraz czteroosobowy tryb survival, w którym gracze wcielają się w jedną z czterech klas postaci. Tym razem przeciwnikami mają być olbrzymie, demoniczne wersje członków Yōtei Six, wspierane przez zupełnie nowe typy wrogów. Studio już udostępniło pierwsze szkice koncepcyjne pokazujące, jak bardzo odbiega to klimatem od „przyziemnej” podstawki.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Microsoft uruchamia Xbox Player Voice, czyli nowe miejsce, w którym gracze mają zgłaszać swoje uwagi…
Matowa matryca, 165 Hz i bezkompromisowa jakość obrazu – taki jest Samsung OLED S95F, który…
Prime Video przyspiesza premierę trzeciego sezonu „Władcy Pierścieni: Pierścienie Władzy”. Nowe odcinki jednej z najdroższych…
Netflix kupił prawa do animowanego filmu „In Waves”, który został jednym z najgłośniejszych tytułów tegorocznego…
TCL udostępnia dużą aktualizację dla telewizorów Google TV. Dolby Vision Filmmaker, poprawki DTS:X i nowe…
Sprawdziliśmy ceny najtańszych telewizorów Mini LED na maj 2026, Niezależnie od tego, który wybierzesz –…