LG MAGNIT Active Micro LED to ogromny ekran 4K z technologią Active Matrix. Perfekcyjny obraz, potężny dźwięk i kino domowe na nowym poziomie.
Firma LG po raz kolejny udowadnia, że potrafi zaskoczyć. Nowy LG MAGNIT Active Micro LED to coś więcej niż telewizor – to potężny ekran klasy premium, stworzony z myślą o tych, którzy chcą przenieść doświadczenie z sali kinowej wprost do własnego domu.
Co ciekawe, nie ma nigdzie informacji o cenie. Wchodząc na stronę LG, mogę jedynie złożyć zapytanie o ofertę. Zakładam, że będzie ona zbliżona do ceny mieszkania w Warszawie – dwa lata temu LG Magnit wyceniony był na 237 000… DOLARÓW.
Z uwagi na wysoki koszt produkcji telewizor Micro LED nie traktowałbym LG Magnit inaczej niż w formie ciekawostki. Tak czy inaczej, każde tego typu prężenie muskułów zbliża nas do przełomów w popularyzacji i obniżeniu kosztów przyszłych technologii.
Ekran, który robi wrażenie
Już same liczby robią wrażenie – 136 cali przekątnej, rozdzielczość 4K (3840 × 2160) i kontrast 1 000 000:1. W praktyce oznacza to obraz o niesamowitej głębi, ostrości i realizmie. Kolory są intensywne, a czerń – absolutna. LG deklaruje, że MAGNIT Active Micro LED oferuje jakość, której nie da się porównać z tradycyjnymi telewizorami LCD czy nawet OLED.
Ten ekran to nie tylko sprzęt – to centralny punkt domowego kina. Zajmuje niemal całą ścianę, a mimo to wygląda elegancko i nowocześnie.
Sekret tkwi w zastosowanej technologii Active Micro LED. Każdy piksel świeci tu własnym światłem, co pozwala uzyskać idealny kontrast i wyjątkową szczegółowość. Nie ma tu podświetlenia ani warstw pośrednich – światło generowane jest bezpośrednio przez diody.
Efekt? Obraz jest niezwykle wyraźny, pozbawiony odblasków, a dzięki specjalnej powłoce i braku migotania można oglądać filmy przez długie godziny bez zmęczenia oczu.
Dźwięk, który dorównuje obrazowi
LG zadbało nie tylko o obraz. Wbudowany system 4.2 o mocy 100 W potrafi wypełnić całe pomieszczenie czystym, przestrzennym dźwiękiem. Dzięki wsparciu dla eARC (Enhanced Audio Return Channel) można cieszyć się bezstratnym, kinowym brzmieniem bez konieczności podłączania dodatkowego sprzętu audio.
To rozwiązanie, które zadowoli nawet wymagających użytkowników – filmy, koncerty czy mecze brzmią dokładnie tak, jak powinny.
Sztuczna inteligencja w służbie obrazu
Sercem nowego ekranu jest procesor LG α9 AI szóstej generacji. To zaawansowany układ, który analizuje każdą klatkę obrazu w czasie rzeczywistym i dostosowuje ją do wyświetlanych treści. Sztuczna inteligencja poprawia ostrość, nasycenie barw i kontrast, a także rozpoznaje twarze i obiekty, by obraz wyglądał jeszcze bardziej naturalnie.
Odświeżanie na poziomie 144 Hz zapewnia idealną płynność – zarówno w filmach akcji, jak i w grach wideo.
Smart funkcje, które robią różnicę
LG MAGNIT działa na systemie webOS, który użytkownicy telewizorów LG znają od lat. Oznacza to dostęp do serwisów streamingowych, platformy LG Channels z darmowymi kanałami, a także funkcji LG Gallery+, która pozwala zamienić ekran w cyfrową galerię sztuki.
Dzięki obsłudze AirPlay 2 i Miracast można w kilka sekund udostępnić ekran smartfona czy tabletu – bez kabli, bez konfiguracji. Fani filmów i seriali z pewnością docenią obecność Dolby Vision i Dolby Atmos.
Bezpieczeństwo i design
LG MAGNIT nie tylko świetnie wygląda, ale też spełnia surowe normy bezpieczeństwa. Urządzenie posiada certyfikat FCC i BSI Class 2, co potwierdza jego bezpieczeństwo użytkowania w domu.
Minimalistyczny design i cienkie ramki sprawiają, że ekran idealnie wpisuje się w nowoczesne wnętrza – może być zarówno centrum rozrywki, jak i elementem wystroju.
LG MAGNIT Active Micro LED to sprzęt, który definiuje na nowo pojęcie kina domowego. Oferuje nie tylko najwyższą jakość obrazu i dźwięku, ale też inteligentne funkcje, które sprawiają, że korzystanie z niego to czysta przyjemność.
Jednocześnie nie mam wątpliwości, że jest to eksperyment, który jest poza zasięgiem zdecydowanej większości zwykłych śmiertelników. Mało tego, nawet bardzo majętne osoby nie rzucają się na rekordowo drogie telewizory jak na ciepłe bułeczki. Uważam również, że takie eksperymenty są potrzebne, bo to one torują drogę kolejnym urządzeniom, które stanowić będą w przyszłości o rozrywce.
Źródło: Displayspecifications
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz