Nowe słuchawki z AI tłumaczą w czasie rzeczywistym 42 języki i 95 akcentów. Producent obiecuje 98% dokładności i błyskawiczną reakcję… zaledwie 0,2 sekundy. Brzmi jak gadżet z filmu sci-fi, ale to realny produkt, który właśnie zadebiutował na IFA 2025. Cena? Wcale nie niska.
Na targach IFA 2025 firma Timekettle zaprezentowała nowy model – W4 AI Interpreter Earbuds. Dla osób, które często podróżują, negocjują kontrakty lub po prostu chcą dogadać się na wakacjach, brzmi jak rewolucja.
- Koniec wyrzucania słuchawek? JLab chce zmienić rynek
- Nie lubisz dzielić się słuchawkami? Android ma na to rozwiązanie
Słuchawki, które mogą zmienić sposób, w jaki rozmawiamy za granicą
Najciekawszy elementem jest technologia przewodnictwa kostnego. Zamiast polegać na klasycznym mikrofonie, słuchawki wykorzystują wibracje przenoszone przez kości użytkownika. Dzięki temu tłumaczenie pozostaje wyraźne nawet w hałaśliwym otoczeniu. To także przewaga w sytuacjach, gdy chcemy rozmawiać szeptem, słuchawki wychwycą subtelny ton i przełożą go bez zniekształceń.
Nie bez znaczenia jest także AI Bebl OS 2.0. Oprogramowanie korzysta z dużych modeli językowych, które lepiej rozumieją kontekst wypowiedzi. To oznacza mniej błędów w tłumaczeniu homonimów czy trudniejszych konstrukcji. Co więcej, użytkownik może tworzyć własny słownik slangów i kolokwializmów, co czyni sprzęt bardziej praktycznym niż klasyczne aplikacje tłumaczeniowe.
Czas pracy jest ograniczeniem, słuchawki pracują do 4 godzin nieprzerwanego tłumaczenia lub 10 godzin z etui ładującym. W praktyce oznacza to, że sprzęt wystarczy na dzień konferencji czy podróży, ale na dłuższy wypad bez ładowania raczej nie ma co liczyć.
Na koniec pozostaje cena. 349 dolarów (około 1500 zł) to sporo. To poziom premium, a więc nie gadżet dla każdego. Ale dla biznesmenów, podróżników i osób, które często przekraczają bariery językowe, może to być wydatek wart rozważenia.
IFA 2025 pokazuje, że tłumaczenia w czasie rzeczywistym w słuchawkach to nie odległa przyszłość, a rzeczywistość tu i teraz. Pytanie, czy Timekettle W4 to sprzęt, który trafi pod strzechy, czy pozostanie niszowym gadżetem dla wybranych.
Jako fan takich technologii jestem pod wrażeniem wykorzystania jej do tłumaczenia w czasie rzeczywistym. Za parę lat bariera językowa będzie coraz mniejsza, co tylko umożliwi lepsze współprace nie tylko biznesowe, ale też wpłynie na relacje międzyludzkie.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






