Źródło: Image by Gerd Altmann from Pixabay
Wyobraź sobie, że odpalasz podcast albo ulubioną playlistę i nie zakładasz żadnych słuchawek. Nie ma kabli, nie ma ucisku na uszy, nie ma nawet głośników. To wizja technologii brain-directed audio, która może całkowicie zmienić sposób, w jaki odbieramy muzykę, filmy czy gry.
Normalnie, żeby usłyszeć dźwięk, fala akustyczna trafia do ucha, wprawia w ruch błonę bębenkową, a ta przekazuje sygnał dalej do mózgu. Brain-directed audio omija ten proces i wysyła sygnał prosto do kory słuchowej. To znaczy, że uszy w ogóle nie biorą udziału w odbiorze.
Schemat działania jest prosty:
Nad takimi rozwiązaniami pracują dziś m.in. Neuralink, NextMinds i DARPA. Każda z tych firm testuje różne metody, od neuroprzewodnictwa po nieinwazyjne interfejsy mózg–komputer (BCI).
A dlaczego to może zastąpić słuchawki?
Technologia dopiero raczkuje, ale prototypy pokazują, że kierunek jest realny. Na drodze stoją wysokie koszty, kwestie techniczne i pytania o etykę. Kto będzie miał kontrolę nad sygnałami, które trafiają do mózgu? Jak chronić prywatność użytkowników? To pytania, na które trzeba znaleźć odpowiedź, zanim urządzenia trafią na rynek.
Jeśli badania zakończą się sukcesem, słuchawki mogą odejść do historii, a brain-directed audio otworzy zupełnie nową epokę dźwięku.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Sprawdziliśmy ceny najtańszych telewizorów Mini LED na maj 2026, Niezależnie od tego, który wybierzesz –…
Sony może całkowicie zrezygnować z wydawania największych gier single-player na PC. Marvel’s Wolverine i Saros…
Rekordowo niska cena telewizora Samsung 55QN85F czeka na nas tylko do jutra! W tak niskiej…
Sony oficjalnie potwierdziło podwyżki PlayStation Plus. Gracze zapłacą więcej już za jutro. Sony tłumaczy się…
Sony z matrycą 120 Hz i przekątną 55 cali w takiej cenie? Ta promocja naprawdę…
Co obejrzeć w HBO Max? Jakie filmy i seriale warto teraz zobaczyć? Szukając odpowiedzi na…