Fikcyjny zespół, a realne kontrowersje. Velvet Sundown, projekt w całości stworzony przez AI, wywołał burzę w świecie muzyki. Czy dziś jeszcze potrafimy odróżnić prawdziwe dźwięki od tych generowanych przez maszynę?
Wymyślony zespół rockowy z piosenkami, tekstami i okładkami wygenerowanymi przez AI, udowadnia, że granica między sztuką a technologią właściwie się zatarła. Dzięki narzędziom takim jak Suno czy Udio dosłownie każdy może stworzyć własny hit, korzystając tylko z kilku krótkich promptów.
Nie wszyscy jednak kupują ten trend. Część słuchaczy nie ma problemu z muzyką AI, inni chcą wiedzieć, czy za utworem naprawdę stoi człowiek.
- Razer z nową linią słuchawek! Firma uderza w konsole Xbox i PlayStation
- Wyciek informacji o AirPods Pro 3! Nadciąga wielka rewolucja?
Granica między prawdziwą a sztuczną muzyką
Weryfikację najprościej zacząć od internetu. Manuel Mousallam z Deezer radzi sprawdzić, czy zespół istnieje w sieci. Ma social media? Ogłasza koncerty? Można kupić bilety, zobaczyć nagrania live na YouTube? A może wydaje muzykę przez znaną wytwórnię? Brak śladów to sygnał ostrzegawczy, że za projektem może stać AI.
Można też próbować dotrzeć do źródła. Suno i Udio to platformy, na których użytkownicy często publikują swoje produkcje. Trzeba się zarejestrować i znać tytuł utworu lub nick twórcy. Problem w tym, że odnalezienie właściwego numeru bywa jak szukanie igły w stogu siana.
Platforma Deezer postawiła na pełną przejrzystość. Od czerwca oznacza utwory tworzone przez AI specjalnym komunikatem „AI-generated content”. System korzysta z własnej technologii, która wyłapuje subtelne wzorce charakterystyczne dla dźwięków generowanych przez sztuczną inteligencję. Skala zjawiska jest ogromna i nawet 18% nowych piosenek wrzucanych codziennie na platformę powstaje dzięki AI.
Źródło: The Verge
Z pomocą przychodzą też zewnętrzne skanery piosenek. Jednym z popularniejszych jest IRCAM Amplify, narzędzie francuskiego instytutu badawczego. Potrafi wskazać, czy utwór pochodzi z Suno, i robi to z trafnością na poziomie 81,8%–98%. Minus? Trzeba mieć plik MP3, nie sprawdzisz numeru, do którego masz tylko linka ze Spotify. Istnieją też inne serwisy, które pozwalają wrzucać linki, ale ich wyniki bywają kompletnie niespójne.
AI nie jest mistrzem poezji. Słabe rymy, powtarzalne schematy i dziwna monotonia mogą zdradzić, że numer wyszedł spod cyfrowej ręki. Użytkownicy Suno zauważyli też, że AI wyjątkowo upodobało sobie pewne słowa – „neon”, „shadows”, „whispers”. Jeśli słyszysz je w kawałku, to mocna wskazówka, że nie stoi za nim prawdziwy artysta.
Eksperci przyznają, że nie ma stuprocentowej metody. Sztuczna inteligencja rozwija się błyskawicznie, a dawne tropy, jak charakterystyczny pogłos wokalu już się nie sprawdzają. Mousallam z Deezer mówi wprost:
Coraz trudniej stwierdzić, czy utwór został wygenerowany przez AI tylko na podstawie słuchania.
Świat muzyki wchodzi więc w epokę, w której pytanie „czy to prawdziwe?” staje się coraz trudniejsze, a czasem wręcz nie do rozstrzygnięcia.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






