Disney znów tnie koszty – i to na ogromną skalę. Kilkaset osób na całym świecie straciło pracę w telewizji, filmie i finansach, mimo że firma właśnie ogłosiła świetne wyniki. Co dalej z przyszłością rozrywki Disneya?
Choć Disney właśnie pochwalił się lepszymi niż oczekiwano wynikami za drugi kwartał, to jego działania wewnątrz firmy pokazują zupełnie inny obraz. Kilkaset pracowników na całym świecie straciło pracę – głównie w działach odpowiedzialnych za telewizję, film i finanse. Skala zwolnień jest największa od 10 miesięcy, a ich zakres obejmuje m.in. marketing, publicity, casting i rozwój produkcji.
- „Andor” kosztował więcej niż cała oryginalna trylogia
- „Dziewięć puzzli” podbija Disney+. Najchętniej oglądana seria 2025 roku
Disney znów tnie zatrudnienie
Najbardziej ucierpiały zespoły w Disney Entertainment, szczególnie te pracujące przy projektach telewizyjnych. Co ciekawe – żadna z ekip nie została rozwiązana całkowicie, ale liczba zwolnionych osób sugeruje, że reorganizacja jest głęboka.
To już czwarta i zarazem największa fala zwolnień w Disneyu w ciągu roku. Wcześniejsze cięcia miały miejsce:
- w marcu 2025 – kiedy zwolniono ok. 200 osób, głównie z ABC News Group, Freeform i FX,
- w październiku 2024 – gdzie zamknięto ABC Signature, a ok. 30 osób pożegnało się z pracą,
- oraz w lipcu 2024, kiedy dotknięto także National Geographic (ok. 140 osób).
I wszystko to dzieje się w momencie, gdy Disney generuje solidne zyski – głównie ze streamingu, parków rozrywki i sportu. Tylko w drugim kwartale zysk z segmentu direct-to-consumer wzrósł o 289 mln dolarów, a Bob Iger mówił podczas wiosennego spotkania z akcjonariuszami o… tworzeniu nowych miejsc pracy. Gdzie? W parkach tematycznych.
fot. Disney
To wszystko wpisuje się w większy trend – tradycyjne media, pod naporem streamingu i zmieniających się nawyków widzów, tną koszty, gdzie tylko mogą. A że największym kosztem są ludzie – efekty są, jakie są.
Disney nie jest tu sam. Równolegle NBCUniversal ogłosił cięcia i wydzielenie kilku swoich kanałów kablowych do nowej spółki – Versant. To pokazuje, że przed gigantami medialnymi bardzo trudne decyzje – nawet wtedy, gdy finanse wyglądają dobrze.
Oczywiście nie ma żadnego względem przyszłości ulubionych filmów czy seriali, więc raczej subskrybenci nie mają się o co martwić.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






