Kategorie: Disney+Newsy

Streaming się zmienia! Disney+ rusza z przełomowym systemem korzyści

Disney+ nie obniża cen, zamiast tego rozdaje zniżki na inne usługi. Nowy program lojalnościowy Perks to nie tylko próba zatrzymania widzów, ale też… reklama partnerskich marek. Czy to jeszcze benefit, czy już tylko sprytny marketing?

W erze, gdzie każda platforma walczy o uwagę widza, Disney+ postanowił zagrać inaczej. Zamiast zniżek na subskrypcję czy lepszej oferty treści, serwis ogłosił start programu lojalnościowego Disney+ Perks. Ma on zatrzymać subskrybentów na dłużej, ale wiele osób zadaje sobie pytanie – czy to rzeczywiście korzyść, czy tylko sprytna forma reklamy?

Streaming się zmienia! Disney+ rusza z systemem korzyści

Disney+ Perks wystartował na razie tylko w USA i w założeniu ma być „nagrodą” dla wiernych subskrybentów. W praktyce oznacza to dostęp do 12 różnych benefitów, w tym m.in.:

  • 6 miesięcy darmowej usługi DoorDash (DashPass)
  • 20% zniżki na zakupy w adidasie
  • Zniżki w sklepach Funko i Loungefly
  • Darmowe próbne wersje usług jak CLEAR+ czy Duolingo
  • Szansa na wygranie rejsu Disney Cruise Line lub biletów na premierę filmu Freakier Friday
  • Bonusy w mobilnych grach (Disney Emoji Blitz, MONOPOLY GO!)

Zamiast zniżek na samą subskrypcję, Disney serwuje użytkownikom zniżki… na inne firmy. W dodatku wiele z tych usług (jak CLEAR+) ma wątpliwą przydatność dla przeciętnego użytkownika. Nie brakuje też opinii, że to po prostu forma „opakowanej w korzyści” reklamy, która służy głównie partnerom biznesowym Disneya.

Z drugiej strony – nie da się ukryć – to nadal jakieś realne korzyści, które mogą przydać się szczególnie osobom mieszkającym w USA i aktywnie korzystającym z aplikacji zakupowych czy usług podróżniczych.

Sony Bravia 7 / fot. rtvManiaK.pl

Hulu – bratni serwis w pakiecie z Disney+ – również dołącza do gry, choć z mniejszym rozmachem. Na start oferuje szanse na zdobycie biletów na Lollapaloozę, Comic-Con czy Jimmy Kimmel Live!, a także udział w konkursach z nagrodami nawiązującymi do znanych produkcji Hulu. Tu również w tle przewijają się marki takie jak Microsoft czy LG.

Choć można pomyśleć, że mowa o „docenieniu widzów”, wielu odbiorców widzi to inaczej – jako komercjalizację lojalności i zamianę subskrybenta w klienta innych marek. Program opisany jako „always-on” (czyli stale aktywny) może w praktyce oznaczać niekończący się strumień ofert i reklam.

Ale jedno trzeba przyznać, to próba nowego podejścia, a skoro wszyscy chcą utrzymać widza, być może już niedługo podobne ruchy zobaczymy też u Netfliksa czy HBO Max.

Źródła: 1, 2

Michał Zacharski

Najnowsze artykuły

GTA 6 może trafić do piratów przed premierą. Jest ultimatum

Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…

11 października 2026

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026

Steam Deck ułatwi życie graczom! Trwają testy przydatnej zmiany

Steam Deck dostał aktualizację testową, która zdejmie z graczy jeden z obowiązków przy uruchamianiu gier.…

10 października 2026