Fot. Informacja prasowa
Hisense znów na celowniku, tym razem za rzekome wprowadzanie ludzi w błąd związane z telewizorami QLED. Konsumenci w USA twierdzą, że płacili za technologię premium, której… po prostu nie było. O co dokładnie chodzi i które modele są w centrum afery?
Jak podaje serwis mk.co.kr, chiński gigant Hisense ma poważne kłopoty w USA. Firma została pozwana za fałszywe reklamy dotyczące telewizorów QLED, a sprawa może być znacznie większa, niż się wydaje.
Zarzuty są wyjątkowo konkretne, konsumenci twierdzą, że Hisense sprzedawało zwykłe telewizory LED jako „QLED”, mimo że podobno brakowało im kluczowej technologii poprawiającej jakość obrazu.
Pozew zbiorowy złożył Kalf Kamesra, reprezentując grupę klientów z USA, którzy czują się oszukani. Jego zarzuty wskazują, że Hisense reklamowało swoje telewizory jako wyposażone w technologię quantum dot, podczas gdy w rzeczywistości ani jej tam nie było, ani nie wpływała ona w istotny sposób na jakość wyświetlanego obrazu.
A przecież QLED to konkretna technologia, która powinna gwarantować lepszą jasność i dokładniejsze odwzorowanie kolorów. Na celowniku znalazły się m.in. modele z serii QD5, QD6, QD65, QD7, U7 i U7N – reklamowane jako „premium QLED”.
fot. Hisense
Problem w tym, że według pozwu produkty te nie zawierały realnej technologii quantum dot, co oznacza, że konsumenci płacili za coś, czego faktycznie nie dostali. Quantum dot to ultra-drobne półprzewodniki – tysiąc razy cieńsze od ludzkiego włosa – które w odpowiednim zastosowaniu znacząco podnoszą jakość obrazu.
Nic dziwnego, że prawdziwe QLED-y są droższe, bo oferują wyższą jakość. Jeśli jakakolwiek firma miałaby sprzedawać zwykłe LED-y w „qledowym” opakowaniu, to już wprowadzenie w błąd. W lutym, Hisense zostało pozwane w Nowym Jorku za złamanie przepisów o ochronie konsumenta, a firma TCL została pozwana w Kalifornii za dokładnie to samo.
Amerykański rynek coraz uważniej patrzy na to, co chińscy producenci naprawdę oferują, a nie tylko na to, co głoszą w reklamach. I słusznie, bo jeśli płacimy za premium, to oczekujemy technologii premium, a nie marketingowego mydlenia oczu. Na razie sprawa jest w toku, dlatego pozostaje nam czekać na stanowisko producenta.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…
Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…
Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…
Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…