Onkyo bankrutuje! Co dalej z legendą audio?

Legendarny producent sprzętu audio zgłosił dokumenty mające na celu ogłoszenie bankructwa. Co dalej z szanowanym na całym świecie producentem?

Chyba nie ma w Polsce osoby, która interesowałaby się urządzeniami audio i nie słyszała o firmie Onkyo. Legendarny producent z Japonii działał na rynku od 1946 roku, jednak 2022 rok okazuje się być końcem pewnego rozdziału.

Firma zadłużona jest na 24 miliony dolarów, i wszystko wskazuje na to, że swoimi produktami nie mogła przebić się na tyle, aby wyjść na prostą. Onkyo zdecydowało się złożyć dokumenty, które potrzebne są do ogłoszenia bankructwa.

Problemy Onkyo mogły jednak zacząć się dużo wcześniej. Już w 2019 roku firma próbowała sprzedać markę dla Sound United, który ma w swoim portfolio takie marki jak Denon, Marantz czy od pewnego czasu również Bowers & Wilkins. W tamtym czasie mowa była o ok. 73 milionach dolarów. Niestety, do tego nie doszło, a efektem braku intensywnego rozwoju są obecne działania.

To jednak nie oznacza całkowitego końca marki. Mało tego, nie zdziwię się wcale, jeśli częściej niż dotychczas będziemy widzieć w sklepach produkty sygnowane logiem Onkyo. Wszystko dlatego, że firma sprzedała trzon swojego biznesu AV dwóm firmom. Są nimi Sharp i Voxx, dlatego możemy mieć nadzieję, że przynajmniej część legendarnej jakości zostanie z nami na rynku.

To może oznaczać również bardziej intensywną współpracę przy produkcji telewizorów Sharp, który do tej pory sygnował wiele modeli logiem harman / kardon. Soundbary Onkyo również mogą być ciekawym produktem, również z uwagi na marketing, a także powszechny szacunek jakim darzona jest marka.

Podobny los spotkał producenta bardzo drogich, ale również bardzo ciekawych telewizorów, czyli Loewe. Firma wróciła z nowymi modelami, choć pod skrzydłami innych podmiotów. Rynek nie cierpi próżni, a duże przejęcia są często ratunkiem dla wielu firm, które miewają problemy. Pozostaje mieć nadzieję, że Onkyo nie zostanie marką tylko do sygnowania i licencjonowania produktów audio, ale charakter i doświadczenie przełożą się na nowe, wysokiej klasy urządzenia.

Źródło: What Hi-Fi

Matt

Komentarze

  • Nic z tego nie będzie. Nie opłaca się prowadzić B+R bo o wiele bardziej opłacalne jest sprzedawanie przez konglomerat złudzeń po szyldem wielu brandów. Nawet jeśli klient organoleptycznie będzie kręcił nosem, to klientów jest już 8 mld i liczba stale rośnie. W przeszłości, gdy klientów było o połowę mniej, a dodatkowo kolejną połowę tejże połowy wykluczała z konsumpcji zasobność portfela, który rósł "analogowo" a nie jak dziś 'cyfrowo" to fundamentem rynkowej egzystencji była jakość lub budżetowość. Jedno i drugie miało posiadało swój target. Dziś brak jakości maskuje się marketingiem i sprzedaje jako premium. To nie może trwać.

Najnowsze artykuły

Steam Deck korzysta z technologii Nvidii! Jest jeden haczyk

Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…

11 października 2026

GTA 6 może trafić do piratów przed premierą. Jest ultimatum

Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…

11 października 2026

Czwarty sezon „Teda Lasso” jest słaby. I bardzo się cieszę, że powstał

Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…

11 października 2026

Gra Bethesdy na Switch 2 pod znakiem zapytania. Niepokojące wieści

Niepokojące doniesienia dotyczą jednej z gier Bethesdy, która miała trafić na Nintendo Switch 2. Wypowiedź…

10 października 2026

Xbox zasypie graczy premierami! 40 gier w jednym tygodniu

Nadchodzący tydzień na Xbox przyniesie gry ze znanych serii, rodzinne przygody i produkcje dostępne w…

10 października 2026

Twierdza 4 wraca do korzeni! Nowe demo ogracie za darmo

Twierdza 4 dostała nowe demo na Steam. Można sprawdzić fragment zamkowego życia, a to dopiero…

10 października 2026