Yamaha LSX-700 to nowoczesny zestaw audio, który wkrótce trafi do sklepów. Producentowi udało się stworzyć urządzenie wyrażające dźwięk za pomocą światła. Jaki jest tego efekt?
Wielu z nas jest pod wrażeniem nowych telewizorów Philipsa wyposażonych w jeden z najbardziej oryginalnych systemów Ambilight, polegający na dodatkowych efektach świetlnych (poświacie na ścianie) podczas projekcji filmów. W tym roku telewizory z serii 5000 także oferują go wraz z tą najważniejszą opcją poprawy obrazu. Tymczasem okazuje się, że nie tylko odbiorniki TV mogą wykorzystywać podobne rozwiązanie. Jedną z ciekawszych koncepcji jest właśnie system audio Yamaha LSX-700.
Oświetlenie udało się umieścić w miejscu przetwornika średniotonowego, do tego doszły dodatkowe diody LED i to wystarczyło, by uzyskać efektowne wzory świetlne i cienie.
Powstają one na ścianach pomieszczenia odsłuchowego w wyniku filtrowania snopów światła przez maskownicę, która skrywa również przetworniki wysoko- i niskotonowy.
System dźwiękowy poza wrażeniami świetlnymi jest łatwy w obsłudze, maksymalna moc wyjściowa to 3 x 10 W (6 Ω, 1 kHz, 10% THD), a z urządzeniem można się połączyć za pomocą technologii Bluetooth (z kodekiem aptX). Sprzęt będzie dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej i brązowej, a cena ma wynosić 2599 złotych. Poniżej najważniejsze parametry techniczne:
Źródło: yamaha
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Modderzy znaleźli sposób na uruchomienie gier z PS2 na PS5. Można nawet wykorzystać stare płyty,…
Steam Deck 2 może zapewnić znacznie większy skok wydajności, niż sugeruje przeciek jego specyfikacji. Moore’s…
Właściciele Xbox Series X|S mają nowy powód, by liczyć na lepszy obraz w grach. Krótka…
Steam Deck może już korzystać z DLSS 3.7 dzięki nieoficjalnej modyfikacji. Pierwsze nagrania wyglądają obiecująco,…
Cyberleek grozi udostępnieniem grywalnej wersji GTA 6 jeszcze przed premierą. Deklaruje, że pliki pozwolą przejść…
Kiedy ogłoszono czwarty sezon "Teda Lasso", głęboko westchnąłem. Gdy dowiedziałem się, że Ted ma zaczynać…