Dzwony kościelne biją niczym w amoku zasilane żylastymi ramionami kościelnych posługaczy. Ksiądz wypowiada ostatnie słowa, a jego uniesiony głos rozbrzmiewa po ogromnej komnacie, penetrując bez problemu poszczególne nawy, zawstydzając wszystkie systemy nagłaśniające. Państwo młodzi wypowiadają sakramentalne „I do”, tylko po to by wyjść przed budynek na ogromne schody, u podnóża których już czeka opancerzona, lśniąca czernią limuzyna, która zawiesie ich na wesele… prosto przed lufy podwójnych kamer 3D.
Tak można sobie wyobrazić ślub i początek wesela księcia Williama i Kate Middleton. O ile pierwsza część tej kilku-zdaniowej opowieści jest wyssana z palca, to końcówka ma ogromną szansę zaistnieć. Latorośl brytyjskiej królowej zdecydował bowiem, że jego wesele odbędzie się pod czujnym okiem kamerzystów uzbrojonych w najnowszą technologię obrazowania – stereoskopię.
Nie jest to chyba do końca decyzja uzasadniona rozsądkiem. Zestawy kina domowego 3D posiada bowiem znaczna mniejszość społeczeństwa wyspiarskiego państwa. Oznacza to, innymi słowy, że większa część zainteresowanych będzie oglądała relację z imprezy w systemie 2D, a to prowokuje pytanie o celowość użycia kamer stereoskopowych. W przypadku filmów koszty zwracają się za pośrednictwem kin. Tymczasem nie sądzę, aby książę William miał zagościć ze swoja branką na srebrnych ekranach.
Źródło: Image Acquire
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Netflix kupił prawa do animowanego filmu „In Waves”, który został jednym z najgłośniejszych tytułów tegorocznego…
TCL udostępnia dużą aktualizację dla telewizorów Google TV. Dolby Vision Filmmaker, poprawki DTS:X i nowe…
Sprawdziliśmy ceny najtańszych telewizorów Mini LED na maj 2026, Niezależnie od tego, który wybierzesz –…
Sony może całkowicie zrezygnować z wydawania największych gier single-player na PC. Marvel’s Wolverine i Saros…
Rekordowo niska cena telewizora Samsung 55QN85F czeka na nas tylko do jutra! W tak niskiej…
Sony oficjalnie potwierdziło podwyżki PlayStation Plus. Gracze zapłacą więcej już za jutro. Sony tłumaczy się…