Sony ULT Tower 5 / fot. rtvManiaK.pl
Sony ULT Tower 5 zachwyca mocnym basem i bogatym wyposażeniem. Sprawdzaim możliwości tego głośnika imprezowego – czy warto go kupić?
Choć plenerowe imprezy najlepiej smakują latem, to głośnik power audio kupujemy na lata. Z tego też powodu nie zawsze najtańszy wybór jest tym najlepszym, a różnice w poszczególnych modelach bywają… spore. Firma Sony zaprezentowała swoje nowe urządzenia power audio, a jedno z nich przyjechało do naszej maniaKalnej redaKcji.
Sony ULT Tower 5 to głośnik imprezowy z potężnym basem, efektownym podświetleniem i akumulatorem, który pozwala zabrać muzykę poza dom. Zrobił na mnie ogromnie pozytywne wrażenie, a powodów, żeby się nim zainteresować, jest więcej niż sama głośność.
Dobry głośnik imprezowy powinien przede wszystkim dobrze grać. Brzmi jak oczywistość, ale w tej kategorii łatwo skupić się na liczbie watów, migających diodach i kolejnych przyciskach do podbijania basu. Wszystko to może być fajnym dodatkiem, jednak ostatecznie i tak najważniejsze jest to, czy chce się przy nim słuchać muzyki.
Sony ULT Tower 5 ma właściwie wszystko, czego oczekiwałbym od takiego urządzenia. Mocne brzmienie, sporo możliwości podłączenia dodatkowego sprzętu i wygląd, który pasuje do jego charakteru. Już na początku mogę zdradzić, że zdecydowanie go polecam. Warto jednak wiedzieć, za co płacimy i na jakie ograniczenia trzeba się przygotować, dlatego w tej recenzji sprawdzam jak sprawuje się w praktyce.
W chwili przygotowywania tekstu Sony ULT Tower 5 kosztuje w polskich sklepach 1699,99 zł. Cena wyjściowa tego modelu to 1999 zł, więc już teraz możesz kupić go po pierwszych obniżkach. To oczywiście niemałe pieniądze, ale wyposażenie tego modelu daje sporo argumentów za takim wydatkiem.
Skrócona specyfikacja Sony ULT Tower 5:
Specyfikacja prezentuje się bardzo dobrze, szczególnie jeśli spojrzymy na dostępne złącza. W tej kategorii Bluetooth często załatwia większość potrzeb, ale możliwość podłączenia miksera czy mikrofonu zdecydowanie zwiększa zastosowania urządzenia. Jedna uwaga dotycząca mocy: 300 W to deklarowana moc maksymalna, więc nie należy automatycznie porównywać jej z mocą RMS innych głośników.
ULT Tower 5 ma ponad pół metra wysokości i waży 12,7 kg. To już konkretne urządzenie, dla którego trzeba znaleźć trochę miejsca. Można postawić je pionowo albo położyć poziomo, co daje większą swobodę ustawienia w pokoju czy przy stanowisku do odtwarzania muzyki.
Sony zastosowało cztery uchwyty w narożnikach obudowy. To praktyczne rozwiązanie, bo można dobrać sposób chwytania do tego, skąd akurat podnosimy głośnik. Przy tej wadze doceniam sam pomysł, choć częste noszenie po schodach nadal będzie wymagało trochę wysiłku. Nie ma tu kółek ani wysuwanego uchwytu, które przydałyby się przy pokonywaniu dłuższych odległości.
Wizualnie Sony postawiło na czarną obudowę, dużą maskownicę i świetlną ramkę na froncie. Całość wygląda dość prosto, a imprezowy charakter mocniej ujawnia się po uruchomieniu podświetlenia. Na maskownicy znalazł się też charakterystyczny element z napisem ULT, który pełni funkcję przycisku i pokrętła głośności. Fajnie, że ten detal ma również praktyczne zastosowanie.
Podświetlenie oferuje między innymi tryby Beat, Wave i Mellow, a jego ustawienia można zmieniać w aplikacji. Dostajemy więc zarówno bardziej dynamiczne efekty, jak i spokojniejsze światło do zwykłego słuchania. Dla mnie taki dodatek ma sens w sprzęcie imprezowym — wieczorem może zrobić klimat bez konieczności dokładania kolejnych lamp.
Podstawowa obsługa nie powinna sprawiać problemów. Do odtwarzania muzyki wystarczy połączenie telefonu przez Bluetooth, a najważniejsze funkcje można obsłużyć przyciskami na urządzeniu. Aplikacja Sony Sound Connect przydaje się wtedy, kiedy chcemy dokładniej dopasować brzmienie i działanie głośnika.
10-pasmowy korektor to bardzo przydatny dodatek, szczególnie przy tak basowym sprzęcie. Możemy skorygować dźwięk pod własny gust, zamiast polegać wyłącznie na gotowych ustawieniach. Sound Connect pozwala również sterować oświetleniem, a Sony przewidziało funkcję optymalizacji brzmienia uwzględniającą ustawienie głośnika i hałas w otoczeniu.
Aplikacja pozwala nam zresztą na wiele więcej, bo dosłownie możesz mienić się w DJ z poziomu telefonu. Sporo frajdy dała mi funkcja party pad, gdzie zależnie od tego jak „jeździłem” palcem po ekranie, dźwięk z głośnika zmieniał się – ekstra zabawa.
Na plus wypada obsługa dwóch urządzeń Bluetooth jednocześnie. Głośnik może przełączyć się na drugie źródło, gdy rozpoczniemy na nim odtwarzanie. Jeśli z kolei wolimy przewód, USB-C umożliwia przesyłanie dźwięku ze zgodnego telefonu lub komputera, a USB-A pozwala odtwarzać muzykę z pamięci USB. Do tego dochodzą RCA i XLR, przydatne przy bardziej rozbudowanej konfiguracji.
Jest również wejście mikrofonowe i obsługa karaoke. Sam mikrofon trzeba jednak dokupić — w standardowym zestawie go nie znajdziemy. Dwa egzemplarze ULT Tower 5 można połączyć w parę stereo, a Party Chain wykorzystujący Auracast pozwala synchronizować jeszcze więcej zgodnych głośników oraz ich oświetlenie. To fajna opcja na późniejszą rozbudowę zestawu.
Jak wspomniałem, mikrofonu do power audio żadnego nie było w zestawie, a prywatnie też po prostu żadnego nie mam. Ale bez wątpienia możliwości karaoke przy tej mocy i jakości dźwięku byłyby wspaniałym doświadczeniem dla sporej grupy użytkowników.
W sprzęcie, który może trafić na taras lub do ogrodu, cieszy odporność na zachlapania. IPX4 obowiązuje jednak przy ustawieniu pionowym i prawidłowo zamkniętej osłonie portów. Warto o tym pamiętać, bo możliwość położenia głośnika poziomo nie oznacza zachowania identycznej ochrony w każdej pozycji.
Sony deklaruje do 20 godzin pracy na akumulatorze, ale ten wynik dotyczy wyłączonego oświetlenia i konkretnego poziomu głośności. Przy głośnym graniu ze światłami czas będzie krótszy. Jest za to szybkie ładowanie: jedynie 10 minut podłączenia wystarcza na około 100 minut odtwarzania. Głośnik może również podładować telefon, co podczas dłuższego spotkania bywa bardzo przydatne.
Najważniejsze zostawiłem na teraz. ULT Tower 5 oferuje brzmienie z głębokim, wyraźnie odczuwalnym basem, które bardzo dobrze pasuje do elektroniki, hip-hopu i muzyki tanecznej. Podoba mi się szczególnie zejście niskich tonów — zaskakująco mocne jak na rozmiary tej konstrukcji. To zdecydowanie jeden z głównych powodów, dla których warto zainteresować się tym modelem.
Oczywiście, to nie jest sprzęt audiofilski. W takich urządzeniach liczy się przede wszystkim czyste, ale jednocześnie soczyste brzmienie i właściwie tego oczekuję od głośnika, kiedy rozpalam grilla w ogródku. Przy pierwszym uruchomieniu byłem zaskoczony, podobnie jak towarzyszący mi domownicy. Serio. Model mimo mniejszych rozmiarów skojarzył mi się z „głośnikiem estradowym” dla każdego.
Co istotne, mocny dół nie oznacza automatycznie schowanych wokali i zagubionych instrumentów. ULT Tower 5 ma czytelny środek pasma oraz wyraźną, przyjemną górę. Dzięki temu Sony potrafi zaoferować coś więcej niż samo uderzenie basu. Przy imprezowym sprzęcie właśnie takie połączenie jest szczególnie cenne: muzyka ma energię, ale nadal słychać, co dzieje się w nagraniu.
Do dyspozycji są dwa ustawienia ULT. Pierwsze skupia się na głębokich niskich tonach, drugie ma dać bardziej zdecydowane, imprezowe uderzenie. Są również profile FLAT i LIVE. Warto je sprawdzić, ponieważ ustawienie dobre na otwartą przestrzeń niekoniecznie będzie najlepsze w niedużym salonie.
Tutaj pojawia się zresztą najważniejsze zastrzeżenie dotyczące brzmienia. Z basem można przesadzić, szczególnie gdy głośnik stoi blisko ściany albo w narożniku. Mocne podbicie w ULT 5 przy bardziej złożonej muzyce i wysokiej głośności może pogarszać czytelność. Dlatego nie traktowałbym tego trybu jako ustawienia, które trzeba mieć włączone przez cały czas. Czasami lepszy efekt da ograniczenie basu albo przestawienie urządzenia.
ULT Tower 5 potrafi grać bardzo głośno, choć przy skrajnych poziomach również tutaj odzywają się ograniczenia konstrukcji i działanie zabezpieczeń. Nie oczekuj więc, że niskie tony będą rosły bez końca wraz z obracaniem pokrętła. Ważniejsze, że do domówki czy spotkania na tarasie nie trzeba przez cały czas korzystać z ostatniego stopnia skali.
Warto też odpowiednio skierować głośnik w stronę słuchaczy. Ten model nie ma dookólnego układu znanego z większych przedstawicieli nowej serii, a test model na mniej pełne brzmienie z boku i z tyłu. To nie przekreśla jego możliwości, ale miejsce ustawienia ma znaczenie.
Moim zdaniem zdecydowanie tak. Sony ULT Tower 5 zrobił na mnie ogromnie pozytywne wrażenie i jest głośnikiem, który z przekonaniem polecam osobom szukającym sprzętu na imprezy. Dostajemy mocne brzmienie, rozbudowane wyposażenie i możliwość korzystania z akumulatora. Całość uzupełnia wygląd, który dobrze pasuje do tego zastosowania.
Mimo nieprzesadnie niskiej ceny, w moim odczuciu, jest to urządzenie warte swoich pienędzy, tym bardziej już po pierwszych obniżkach. Szczególnie jeśli planujesz korzystać nie tylko z Bluetooth, lecz także z mikrofonu, komputera czy sprzętu DJ-skiego. Liczba dostępnych połączeń daje tu sporo swobody, a głośnik może przydać się przy różnych okazjach.
Czy ma minusy? Oczywiście. Waga będzie odczuwalna podczas transportu, brak kółek nie ułatwia zadania, a bas wymaga rozsądnego ustawienia w mniejszym pomieszczeniu. Są to jednak rzeczy, które warto uwzględnić przed zakupem, a nie powody, dla których miałbym rezygnować z rekomendacji.
Ja bawiłem się świetnie włączając na nim utwory z właściwie każdego gatunku. Jasne, najfaniej (dla mnie) brzmiała tu elektronika i pop, bo głośnik jest naturalnie bardziej „efekciarski” niż skierowany do melomanów, ale tego właśnie chce od urządzenia, które stawiam na tarasie, a sam mogę pilnować kiełbasek na grillu.
Jeżeli szukasz urządzenia do domówek, spotkań ze znajomymi i słuchania muzyki z konkretnymi niskimi tonami, Sony ULT Tower 5 zdecydowanie warto wziąć pod uwagę. Mój werdykt jest zdecydowanie pozytywny, i uważam, że w pełni zasługuje na nasze maniaKalne wyróżnienie.
|
ZALETY
|
WADY
|
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
65-calowy TCL C8L z podświetleniem SQD-Mini LED, Google TV i matrycą 144 Hz dostępny w…
Samsung OLED S90H z matowym ekranem i odświeżaniem do 165 Hz kosztuje teraz mega tanio.…
No Man’s Sky ponownie daje powód, żeby zajrzeć do gry. Hello Games przygotowało kolejną dużą…
Xbox udostępnia październikową aktualizację konsol. Zmiany sięgają zarówno historii rozegranych gier, jak i funkcji, z…
Duży telewizor z Mini LED i odświeżaniem 144 Hz za mniej niż 4000 zł? Hisense…
Czy telewizor Samsung zbiera dane o domownikach? Badacz przedstawia niepokojące zarzuty. Sprawdzamy doniesienia i deklaracje…