Philips Hue ma sposób na podświetlenie zsynchronizowane z TV bez przystawki HDMI. Kamera za 120 euro współpracuje też z aplikacjami Smart TV.
Philips Hue ma nowy sposób na synchronizację oświetlenia z obrazem. Niewielka kamera odczyta kolory z ekranu, także podczas oglądania przez aplikacje Smart TV. Cena? 539,99 zł.
Ambilight to jeden z tych dodatków do telewizora, do których łatwo się przyzwyczaić. Jeśli jednak masz ekran innej marki niż Philips, podobny efekt możesz uzyskać dzięki lampom Hue. Teraz producent dokłada do oferty rozwiązanie, które daje więcej swobody przy wyborze źródła obrazu.
Dotychczas przystawka Hue HDMI wymagała przepuszczenia przez nią sygnału z zewnętrznego urządzenia. Przy aplikacjach wbudowanych w telewizor taki układ nie działał. Sytuację poprawiła aplikacja Hue Sync TV, ale jest ona dostępna na wybranych telewizorach LG i Samsunga. Nowa kamera pozwala ominąć ten problem.
- Najtańsze telewizory OLED na wrzesień 2026. Który kupić?
- Mega niespodzianka od Samsunga! Skorzystasz?
Kamera nad ekranem zamiast przystawki HDMI
Philips Hue Play Screen sync kosztuje 539,99 złotych i jest już do kupienia w Polsce. Kamerę montuje się na górnej krawędzi telewizora, skąd obserwuje wyświetlany obraz. Obiektyw typu rybie oko obejmuje cały ekran, a automatyczna kalibracja pomaga dopasować urządzenie do jego powierzchni.
Według Signify odczytywane na bieżąco kolory są odwzorowywane przez oświetlenie w salonie. Synchronizacja obejmuje aplikacje Smart TV, kanały telewizyjne i urządzenia podłączone przez HDMI. Dla kamery liczy się po prostu to, co widać na ekranie. Możesz więc przełączać się między serialem w aplikacji a grą na konsoli, korzystając z tego samego sposobu sterowania światłem.
Przy okazji producent odświeża również ofertę przystawek. Philips Hue Play HDMI sync box 4K ma smuklejszą obudowę i kosztuje 679,99 zł. Sama nazwa nadal zajmuje niemal pół linijki, ale przynajmniej urządzenie będzie zajmowało mniej miejsca przy telewizorze.
Nowa taśma LED działa bez mostka Hue Bridge
Kolejną nowością jest Philips Hue Play gradient TV LED strip, czyli taśma montowana z tyłu telewizora. Może korzystać z Bluetooth zamiast Wi-Fi, dzięki czemu do jej działania nie potrzeba mostka Hue Bridge. Ten wraca jednak na listę wymagań, gdy zechcesz dołączyć dodatkowe lampy. W takim zestawie można zsynchronizować maksymalnie 10 źródeł światła.
Po raz pierwszy pojawia się również wersja taśmy przeznaczona do telewizorów 100-calowych. Właściciele naprawdę dużych ekranów dostają więc rozmiar dopasowany do swojego sprzętu. Philips Hue nie zapowiedziało natomiast obsługi Matter-over-Thread w rozwiązaniach telewizyjnych, która pozwoliłaby rozszerzyć zestaw ponad 10 źródeł światła bez mostka.
Źródło: FlatpanelsHD, Philips
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.









„Nowość za kilkaset złotych euro irytujący problem” kto pisał ten tytuł?