Paramount Skydance ma przejąć Warner Bros. Discovery za 110 mld dolarów, po wycofaniu się Netflixa. Decyzja zapadła, ale fuzja już budzi sprzeciw związków zawodowych i władz.
Proponowane przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance wywołuje coraz większe kontrowersje polityczne i regulacyjne w Stanach Zjednoczonych. Choć transakcja o wartości 110 mld dolarów zbliża się do finalizacji po wycofaniu się Netflixa z licytacji, wciąż nie jest przesądzone, czy dojdzie do jej zamknięcia. Kluczową rolę mogą odegrać władze stanu Kalifornia.
- Netflix rezygnuje z walki o Warner Bros. Discovery! Wielka przegrana?
- Streaming z historycznym wynikiem w Polsce. TV ma powody do niepokoju?
Paramount Skydance przejmie Warner Bros. Discovery? Są pierwsze „ale”
Stanowy prokurator generalny Rob Bonta poinformował, że jego urząd prowadzi otwarte postępowanie w sprawie planowanej fuzji i zapowiada dogłębną analizę skutków takiej transakcji.
Podkreślił, że jako centrum amerykańskiej branży rozrywkowej Kalifornia ma szczególny interes w ochronie konkurencji. Wcześniej jego biuro deklarowało już, że każda umowa dotycząca Warner Bros. będzie poddana wnikliwej kontroli ze względu na znaczenie sektora filmowego i medialnego dla gospodarki stanu.
fot. Warnes Bros. Discovery
Paramount, który w ostatniej fazie przebił ofertę Netflixa, zakłada osiągnięcie 6 mld dolarów oszczędności dzięki tzw. synergiom kosztowym. W praktyce takie deklaracje często oznaczają redukcję zatrudnienia, ograniczanie działalności wybranych jednostek oraz presję na dostawców i partnerów biznesowych.
Obawy o miejsca pracy podnoszą związki zawodowe, w tym Writers Guild of America, wskazując na wcześniejsze cięcia po innych dużych fuzjach w branży. Krytyczne głosy płyną również ze strony części środowiska artystycznego, które ostrzega przed spadkiem jakości i pogorszeniem warunków pracy.
Na poziomie federalnym transakcja może liczyć na przychylniejsze otoczenie polityczne, jednak analitycy zwracają uwagę, że to działania stanowych prokuratorów generalnych mogą okazać się decydujące.
fot. Warner Bros
Jeśli Kalifornia uzna, że fuzja narusza zasady konkurencji, może skierować sprawę do sądu i próbować zablokować jej realizację. Taki scenariusz nie byłby bezprecedensowy. Stan w przeszłości kwestionował już duże połączenia firm, czasem przegrywając, a czasem wygrywając sądzie.
Dodatkowym elementem jest pozew złożony w kalifornijskim sądzie federalnym przez konsumentów domagających się zablokowania przejęcia, choć szanse powodzenia akurat tutaj są raczej niewielkie.
Na dziś przyszłość jednej z największych transakcji w historii branży medialnej pozostaje otwarta. Ostateczny kształt rynku rozrywkowego w USA może zależeć nie tylko od decyzji Waszyngtonu i regulatorów zagranicznych, ale również od stanowiska władz Kalifornii.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.







Dodaj komentarz