130-calowe telewizory LCD nadchodzą. Ceny wciąż wysokie, ale koszty produkcji OLED i miniLED szybko spadają. Rynek premium przyspiesza.
Rynek wielkoformatowych telewizorów wchodzi właśnie w zupełnie nową fazę. Producenci coraz śmielej przekraczają granicę 100 cali, a 130-calowe modele przestają być futurystyczną wizją, a stają się realnym produktem, który wkrótce trafi do sprzedaży. Choć ceny wciąż są astronomiczne, jedno jest pewne – koszty produkcji systematycznie spadają, co w dłuższej perspektywie może zmienić segment premium nie do poznania.
Jeszcze w 2024 roku debiut 115-calowego modelu TCL X955 Max wywołał ogromne poruszenie. Startowa cena na poziomie około 20 000 dolarów jasno pokazywała, że to sprzęt dla wąskiego grona odbiorców (choć wiem, że kilka lat temu takie kino to byłoby jeszcze kilkukrotnie droższe). Jednak już pod koniec 2025 roku podobne konstrukcje zaczęły kosztować mniej niż połowę pierwotnej kwoty – głównie dzięki pojawieniu się mniej zaawansowanych wariantów miniLED. To sygnał, że rynek bardzo szybko dojrzewa.
- Najlepsze telewizory w Polsce w 2026 roku. TOP-10
- Najtańsze telewizory OLED na luty 2026. Który kupić?
Kolejny krok? Aż 130 cali!
Kolejnym krokiem będzie wejście w segment 130 cali. Pierwszy taki telewizor LCD zapowiedział Samsung, prezentując go podczas CES w 2026 roku. To symboliczny moment – przekroczenie kolejnej bariery wielkości w świecie klasycznych wyświetlaczy LCD. Nowy model ma wykorzystywać podświetlenie określane jako micro RGB, co sugeruje jeszcze większą precyzję kontroli światła i poprawę parametrów obrazu.
Eksperci z firmy Counterpoint Research zwracają jednak uwagę, że produkcja tak ogromnych paneli wciąż jest bardzo kosztowna. Wytwarzany w Chinach 130-calowy panel LCD jest obecnie o około 50% droższy niż panel 116-calowy. To sprawia, że ceny detaliczne najpewniej utrzymają się powyżej 15 000 dolarów jeszcze przez kilka sezonów – niezależnie od marki.
Mimo wysokich cen producenci nie zwalniają tempa, bo popyt na ultraduże przekątne rośnie. Coraz większe salony, popularność kina domowego i dynamiczny rozwój platform streamingowych powodują, że konsumenci chcą doświadczeń zbliżonych do sali kinowej. Telewizor o przekątnej 130 cali przestaje być ekstrawagancją, a zaczyna być naturalnym krokiem dla najbardziej wymagających użytkowników.
OLEDy tanieją i będą tanieć
Równolegle tanieją panele OLED. Szczególnie widoczny jest spadek kosztów w technologii WOLED, gdzie inwestycje w fabryki zostały już w dużej mierze spłacone. Wciąż droższe w produkcji pozostają panele QD-OLED – nawet o 60–65% w porównaniu do WOLED – ale również tutaj można spodziewać się stopniowej optymalizacji kosztów w kolejnych latach.
Na horyzoncie pojawia się także drukowany OLED. Według analiz rynkowych początkowo jego produkcja będzie droższa niż w przypadku WOLED, lecz tańsza niż QD-OLED, głównie ze względu na koszty budowy nowych linii produkcyjnych. Jeśli technologia się upowszechni, może w przyszłości znacząco obniżyć ceny dużych telewizorów OLED i przyspieszyć ekspansję przekątnych powyżej 100 cali.
Jedno jest pewne – gigantyczne telewizory nie są już jedynie pokazem możliwości na targach technologicznych. 130-calowe modele LCD oraz coraz większe konstrukcje OLED wyznaczają nowy kierunek rozwoju rynku premium. Choć dziś to wciąż sprzęt luksusowy, spadające koszty produkcji sugerują, że w kolejnych latach granica dostępności zacznie się wyraźnie przesuwać.
Źródło: FlatpanelsHD
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz